skatowany kon prosi o pomoc
Skatowany koń blaga o pomoc !!!
Chcemy ocalić Nurię, konia skatowanego przez swojego wlaściciela.
Nuria ma 12 lat, jest koniem lekkiej budowy, byla zmuszana biciem do bardzo cięzkiej pracy w polu.
Od dwóch lat dodatkowo wozila mleko z okolicznych
wsi do mleczarni.
Zdjęcie Nurii :
Zostaliśmy zawiadomieni przez mieszkańców
wsi, że wlaściciel znęca się nad koniem i na oczach przechodniów bije ją bez powodu gdy stoi pod mleczarnią .
Bije ja prętem , metalową rurą lub czymkolwiek co wpadnie mu w ręce.
Z rozwalonym lbem i ranami na calym ciele codziennie przejeżdża przez okoliczne
wsie zbierając mleko.
Ludzie boją się tego czlowieka. Jest niebezpieczny, grozi innym, nie reaguje na prośby, ostrzeżenia.
W ubieglym tygodniu, Nuria zostala tak pobita, ze już nie przyjechala z mlekiem. Ma zdeformowany opuchniety leb, wyplynęlo jej oko...
Pewien Pan nie wytrzymal i zawiadomil telewizję. Na ich prośbę pojechaliśmy wspólnie zbadac sytuację.
Koń jest w stanie makabrycznym. Jest bardzo wychudzony, kuleje, ma rozbity leb , krwawi z pyska, ma masę starych blizn i urazów, byla notorycznie bita, ma uszkodzone ucho, w wielu miejscach opuchnieta skóra odstaje od mięśni.Koń reaguje histerycznie na glos czlowieka, bardzo trudno jest się do niej zbliżyć. Ma duży, nienaturalny brzuch wskazujacy na silne zarobaczenie i potwornie kaszle ropną wydzieliną.
Zostal zawiadomiony Powiatowy lekarz weterynarii, Gmina, Policja.
Prowadzone jest dochodzenie w sprawie znecania sie nad zwierzętami, Gmina prowadzi postepowanie administracyjne z urzędu, Powiatowy lekarz nakazal odstawienie konia od pracy i leczenie.
Rozmawialysmy z Wójtem na temat pomocy dla tego konia, powiedzial , że z calą stanowczością podejmie wszelkie kroki aby napiętnować ten incydent.
To ewenement, bo gminy przeważnie nie chca zajmowac stanowiska w takich sprawach. Gmina nawet zaoferowala pomoc finansową gdybysmy przyjęli konia do schroniska.
Niestety zanim wszystkie zaangazowane organy poinformują się na piśmie o podjetych decyzjach uplynie troche czasu.
Niestety Nuria nie ma juz czasu, może nie wytrzymać. Stoi w kącie obory docisnieta do sciany przez krowę. Jej wlasciciel uważa , ze wystarczajacym lekarstwem jest czas. Nie dostaje żadnych leków.
To bardzo dla niego wygodne, bo jak padnie, to już nie będzie czego oglądać.
Zdecydowaliśmy sie Nurię odkupić, aby na koniec postępowania w swojej sprawie czekala w miejscu bezpiecznym, gdzie będzie miala zapewnioną opiekę weterynarza. To jedyna szansa by przeżyla.
Prosimy Państwa o pomoc.O
wsparcie finansowe dla niej , na wykup i leczenie.
Jej wlaściciel wycenil ją na 1500 zl, tyle warta jest wedlug ceny rzeźnej. To cena za resztę mięsa, która nie jest porozbijana.
Leczenie i rehabilitacja kilkakrotnie przekroczą tą kwotę , ale wiele razy ratowaliśmy konie z opresji i wierzymy , ze i tym razem się uda.
Przypominamy, że darowizny na cele charytatywne można odliczyć od podstawy opodatkowania. Osoby fizyczne 6%, osoby prawne 10 %.
Fundacja jest zarejestrowana w Krajowym Rejestrze Sądowym pod numerem 0000169668
Numer konta
Fundacji "Zwierzę nie jest rzeczą"
58 1240 1170 1111 0000 2420 9674 z dopiskiem "Nuria"
Prosimy także o przeslanie tego apelu do Państwa znajomych
a dokladna strona to
http://www.konie.sos.pl/aktualnosci.php?comm_start_from=900&archive=&subaction=showcomments&id=1163432386&prosimy o pomoc
sa takze aukcje na alegro