strona do skomentowania [zwlaszcza przez webfly'a]

Cytat:Nie ja zajmuje sie marketingiem.
Natomiast mysle, ze spokojnie znazlbym srodki na wykonanie dobrej wizytowki
imprezy za 1000, i zdobycie takiej sumy nie wymaga wiekszego wysilku.
Zreszta masz 100 000 pln? :)



to nie ja, to Festiwal Nauki

Cytat:Tak czy inaczej, nie moja sprawa czy sa srodki czy nie i czy tam biednie
bedzie.
Charytatywnie mozna robic rzeczy dla fundacji i stowarzyszen (jedna zrobilem
http://www.wsparcie.prv.pl).



Strony Festiwalu Nauki, jak i Szkoly Festiwalu Nauki tez sa robione
charytatywnie... Ani oni, ani my nie jestesmy organizacja dochodowa...

Cytat:Poprosiles o ocene strony, wiec jej udzielilem.



Alez ja nie mam pretensji, wrecz przeciwnie, dziekuje za komentarz, staram sie
tylko was przekonac, ze moje motywy sa sluszne  :)

Cytat:Plakaty tez ktos projektuje za darmo do druku??



tak

pozdro
jarek

 

Stypendia naukowe

Jeszcze raz dzięki.
Czy znane są realne przypadki, żeby takie fundacje pomogły "zwykłym
ludziom".
Rzecz w tym, że dostałem się na dosyć nietypowe i mocno oblężone studia
podyplomowe. Dostałem od nich też stypendium pokrywające 100% kosztów nauki,
ale pozostają koszty utrzymania...
A niestety zanim dostanę wizę, to muszę zadeklarować źródło finansowania
pobytu na pierwszy rok.

Krzysiek

Cytat:

| Dzięki.
| Ale, cholera, nie mogę nigdzie znaleźć tej Fundacji Kościuszkowskiej. To
| polska fundacja?

O to adres tej Fundacji , jak znajde ich adres internetowy to Tobie
podesle.

Fundacja Kosciuszkowska - The Kosciuszko Foundation
15E, 65 St.,New York, NY 10021

ARGO

PS . A swoja droga Pan Szostakowski sie nie wyslil bara jak sadze wieksze
mozliwosci na znalezienie adresu tej fundacji



Popis "antyterrorystow" w Magdalence


Cytat:
I jeszcze raz: fundacja Jamesa Randi oferuje 1,1 mln. dolarow kazdemu, kto w
kontrolowanych warunkach potwierdzi swoje paranormalne zdolnosci.



A czy "kompas w glowie" tez pod to podpada??? Bo jesli tak to
pozostaje potrenowac - z formy wyszedlem ale ongis, jak duzo z busola
chodzilem i korelacje miedzy odczuwanymi efektami a polozeniem stron
swiata utrwalalem to z niezla dokladnoscia bylem wskazac polnoc
magnetyczna... Ale chyba nie podpada - w koncu pare innych gatunkow
swiata zwierzecego taka zdolnosc ma dokladnie udokumentowana
(zwlaszcza ptaki) - czemu wiec nie clowiek?

Ale tu mamy do czynienia z wykrywaniem za pomoca zmyslow tego co
jestesmy w stanie wykryc instrumentalnie. W rozdzkarstwie poki co
chodzi o wykrywanie nie wiadomo czego - bo wszelkie fizyczne
tlumaczenia sa metne do granic hochsztaplerstwa, wiekszosc zreszta
opracowan na ten temat to faktycznie pseudonaukowy belkot - ludzie
uzywaja sformulowan ktorych po prostu nie rozumieja, I jesli nawet
jest cos na rzeczy - to takie "naukowe" tlumaczenia powoduja tylko
osmieszenie wszystkich zajmujacych sie tematem - w efekcie nikt
powazny sie za to nie wezmie.
Ja na temat swojej zdolnosci rozpoznawania pola magnetycznego teorii
nie snuje - ze ziemskie pole magnetyczne jest kazdy wie, ze biologia
nie wyklucza rozpoznawania go zmyslami takoz, pozostaje pytanie - a
czemu nie czlowiek? I tu nie mnie udzielac odpowiedzi - jak ktos
ciekawy to niech poszuka w populacji osobnikow ze stosownymi
predyspozycjami.

Pytanie o informatykę w Warszawie?


Cytat:

| Po ulicach chodza przeciez ludzie z niedowladem konczyn, niewidomi i
| nieslyszacy.

i co? Musza na codzien walczyc o byt TYLKO liczac na siebie?
Zero wsparcia od panstwa czy rozwiazan systemowych?



Najwyrazniej nie zrozumiales przykladu. Problem osob
niepelnosprawnych, az wazny, jest dla spoleczenstwa drugorzedny.
Pierwszorzedny jest interes wiekszosci spoleczenstwa. Interes osob
niepelnosprawnych nie moze w drastyczny sposob naruszac interesu
wiekszosci - niepelnosprawni nie moga domagac sie ograniczenia ruchu
samochodow, mimo, ze faktycznie sa grupa zdecydowanie bardziej
narazona na wypadki. Moga jedynie uzyskac system dodatkowych
zabezpieczen na glownych traktach komunikacyjnych. Rozwiazanie
systemowe ma bowiem rozwiazywac problemy 99.9% populacji, a nie 0.1%.

Przekladajac na kredyty - przygniatajaca (przecietna) wiekszosc
spoleczenstwa zaakceptuje platne studia z systemem kredytow
edukacyjnych - kwestia oprocentowania, warunkow, udzialu panstwa -
jest tu drugorzedna - wazny jest fakt odplatnosci studiow. Dla
biednych geniuszy, niepelnosprawnych, imigrantow itp beda dostepne
dodatkowe rozwiazania - stypendia naukowe, fundacje, itp. Dodatkowe =
dla przypadkow szczegolnych.

Cytat:

| Najlepsze rzeczy sa ZA DARMO - na przyklad MADROSC...
| "there ain't no such thing as a free lunch"

please take a deep breath, breathing is still free...



poczekajmy zatem, jak dlugo przetrwasz na samych "najlepszych rzeczach
za darmo". Poki co 40dniowy rekord nalezy do niejakiego J.Chrystusa.
Startujesz juz dzis?

 

Warszawa jest dumna z mlodziezy..

*Tadeusz Franciszek Zielinski* wdusil[a] nastepujace knefle:

| I nic dziwnego, bo narodowy socjalizm był rodzajem socjalizmu, a inkwizycja
| (co o niej wiesz poza propagandowym pieprzeniem?) instytucją chrześcijańską.

To byl taki miedzynarodowy odpowiednik Fundacji na rzecz nauki.
Promowali glownie stypendystow, organizujac im pikniki naukowe polaczone
z zabawa i wspolnymi spiewami przy grilu.

Twoim zdaniem jak powinno funkcjonować państwo?

Cytat:Tylko nie wiem co z ta dzieciarnia rodzicow, ktorzy ani czytatu, ani pisatu...


Sadze ze jest to na tyle maly margines, iz doskonale te dzieci naucza sie pisac i czytac dzieki przeroznym fundacjom oraz - przedewszystkim - naukom ksiezy w szkolkach katolickich. Sadze, ze ksieza bardzo chetnie beda tego typu lekcje prowadzic, a dzieci naucza sie pisac i czytac oraz wielu innych rzeczy (czy przydatnych i prawdziwych nie wiem, ale czytac i pisac beda umialy).

wyprowadzam się, czyli... powstaje Nasza Szkapa :)

Fundacja i stowarzyszenie moga być OPP i nie ma tu róznic.
Podstawowa różnica między Fund a Stow jest taka że fundacje ktos funduję np Pan Kowalski zostawia w testamencie zapis iż przeznacza 10 000 zł na taki i takie rzeczy i należy do realizacji tych czynów powoałć fundację.
Stowarzyszenie to "związek": mimimum kilkunastu osób które mają wspólny cel.
Czyli dla ustanowienia fundacji potrzebne sa pieniądze a dla załozenia stowarzyszenia potrzebni są ludzie.

OPP jest nowym określeniem jest to po prostu organizacja która ma na celu pewną określoną czynnośc ( spis tych czynności jest w ustawie o OPP i wolontariacie).
Np OPP moze być organizacja dbająca o kulturę i naukę ale już stowarzyszenie miłośników znaczków pocztowych nie moze być OPP gdyż nie pełni ważnych funkcji społecznych.
OPP mają za zadanie "wspomagać" państwo, samorzad w realizacji wszelkich zadań prospołecznych a co za tym idzie mogą być w pewnym stopniu finansowane przez instytucje samorządowe.
OPP aby uzyskać finansowanie musza z reguły wygrać konkurs o takie dofinansowanie ogłoszony przez samorząd.
Konkursy dotyczą pewnych konkretnych rzeczy np zorganizowanie zajęć dla dzieci w okresie ferii zimowych lub organizacjia imprez sportowych lub przeciwdziałanie alkoholizmowi, organizacja dnia bez samochodu itd.

Jestem z Czestochowy obecnie mieszkam w Blachownii.

[ Add: Pon 12 Gru, 2005 17:28 ]

Polskie Noble 2008: prof. Jajszczyk, spec od pola i algorytmu

Wynalazki prof. inż. Andrzeja Jajszczyka zwiększają przepustowość internetu. Za to właśnie dostał w tym roku nagrodę Fundacji na rzecz Nauki Polskiej zwaną polskim Noblem. To trzeci z tegorocznych laureatów, którego sylwetkę prezentujemy.

więcej na ten temat możesz dowiedzieć się tutaj

Najzdolniejsi młodzi naukowcy odebrali stypendia

106 najzdolniejszych młodych naukowców odebrało stypendia Fundacji na rzecz Nauki Polskiej "Start". Każdy z nich przez rok dostanie łącznie 24 tys. zł. Uroczystość wręczenia stypendiów odbyła się na Zamku Królewskim w Warszawie.

więcej na ten temat możesz dowiedzieć się tutaj

Wyniki konkursu VENTURES FNP: Sukces młodych naukowców z UJ z obszaru life science

Fundacja na rzecz Nauki Polskiej ogłosiła wyniki programu Ventures wspierającego innowacyjne badania realizowane przez młodych uczonych. Listę laureatów zdominowali studenci i doktoranci Uniwersytetu Jagiellońskiego zdobywając aż cztery z ośmiu przyznanych wyróżnień.

więcej na ten temat możesz dowiedzieć się tutaj

Wybitni naukowcy wracają do Polski

Prof. Stanisław Karpiński ze Szwecji, prof. Marek Samoć z Australii oraz dr hab. Sebastian Maćkowski z Niemiec zostali laureatami programu Welcome, przygotowanego przez Fundację na rzecz Nauki Polskiej. Program umożliwi im prowadzenie badań naukowych w Polsce.<br><br><div style=&quot;text-align:right;&quot;>więcej na ten temat możesz dowiedzieć się <a href=http://wiadomosci.onet.pl/1946150,16,1,1,,item.html rel=nofollow target=_blank>tutaj</a></div>

III edycja Programu TEAM Fundacji na rzecz Nauki Polskiej

Do 15 marca trwa nabór projektów do III edycji Programu TEAM, realizowanego przez Fundację na rzecz Nauki Polskiej. Projekt został uruchomiony dzięki środkom pozyskanym w ramach Działania &quot;Wzmocnienie potencjału kadrowego nauki&quot; Programu Operacyjnego Innowacyjna Gospodarka 2007 - 2013.

więcej na ten temat możesz dowiedzieć się tutaj

Program &#8222;Starszy brat-starsza siostra&quot;

Potrzebni wolontariusze!
Główna idea programu polega na łączeniu w pary na zasadzie przyszywanego rodzeństwa dziecka i wolontariusza. W programie wykorzystuje się potencjał ludzi, wolontariuszy, którzy mają za zadanie pokazać młodszemu, przyszywanemu rodzeństwu trochę inny świat, zaproponować różne wartościowe i ciekawe formy spędzania czasu wolnego, pomoc w nauce, stać się kimś ważnym w życiu dziecka, kimś kto zrozumie, wysłucha, pomoże i przytuli.
Ważne w programie jest to, aby dać dziecku poczucie, że nie jest pozostawione samo sobie, że jest wartościowym, ważnym człowiekiem, że może liczyć na zainteresowanie i wsparcie starszego od siebie kolegi czy koleżanki. Program jest również alternatywą dla młodych ludzi na wykorzystanie wolnego czasu, daje młodym możliwość osiągania osobistych sukcesów bez konieczności rezygnacji z własnego rozwoju. Do programu zapraszane są osoby dorosłe oraz uczniowie i studenci.
Spotkanie dla nowych wolontariuszy odbędzie się w Zespole Szkół Nr 1 w Lubinie przy ul. Kościuszki 9 we czwartek 04.11.05 o godz 16.20 w sali 218. Organizatorem jest Klub Uczniowski "No Name" Klub-net z ZS Nr 1 oraz Fundacja na Rzecz Bezpieczeństwa Dzieci i Młodzieży

&quot;SAWKA-SHOW&quot;-politycznie !!!

prof. Mirosław Piotrowski - jestem pod wrażeniem!, To on powinien rywalizować z Tuskiem o Prezydenta Polski, a nie Kaczyński

http://www.piotrowski.org.pl

Profesor Mirosław Piotrowski - 39, poseł do Parlamentu Europejskiego, bezpartyjny, wybrany w okręgu wyborczym w Lublinie z listy Ligi Polskich Rodzin.

Jest członkiem rzeczywistym Komisji Spraw Zagranicznych w Parlamencie Europejskim i członkiem Komisji ds. Rozwoju Regionalnego. Uczestniczy w delegacjach międzyparlamentarnych:

ds. kontaktów z Australią i Nową Zelandią, w której pełni funkcję wiceprzewodniczącego;
ds. SAARC (Południowo-Azjatyckie Stowarzyszenie na Rzecz Współpracy Regionalnej);
ds. reformy ONZ.

Kieruje Katedrą Historii Najnowszej na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim. Uzyskał tytuł magistra KUL w 1990, doktora KUL w 1993, habilitację na Uniwersytecie Mikołaja Kopernika w Toruniu w 2001, tytuł profesora KUL w 2003 roku. Był stypendystą Instytutu Herderera, Fundacji Konrada Adenauera, Konferencji Niemieckich Akademii Nauk, Fundacji na rzecz Nauki Polskiej i Uniwersytetu w Leuven (Belgia). Jest autorem wielu książek, wydawnictw źródłowych, artykułów naukowych i popularnonaukowych. W 2002 roku za pracę habilitacyjną o reemigracji Polaków z Niemiec, otrzymał nagrodę Prezesa Rady Ministrów.

Jego obszar zainteresowań naukowych to: stosunki polsko-niemieckie w XX wieku, Chrześcijańska demokracja w Europie, historia najnowsza Polski, szczególnie stosunki Państwo-Kościół, organy bezpieczeństwa w PRL.

kto poczul &quot;uderzenie energią&quot; ?

Ostatnio o ile pamnietam Niemcy zrobili eksperyment w warunkach laboratoryjnych gdzie okazalo sie ze ludzie calkiem dobrze przewiduja kto do nich zadzwoni zanim podniosa sluchawke, jest kila innych takich ciekawych rzeczy - np. byla ekipa naukowcow, ktora pojechala do Tybetu [...] poczytaj o projekcie Alfa (np. tu http://www.racjonalista.pl/kk.php/s,1412 ), albo o typie nazwiskiem Banachek - ~iluzjonista, ang. mentalist, który "wkręcił" naukowców, że ma zdolności paranormalne.

naukowcy są tylko ludźmi, mają pewien zasób dobrej woli oraz naturalnej naiwności i nie znają się na trikach zawodowych kuglarzy. znają się na badaniu samych zjawisk, nie zaś przyłapywaniu oszustów

i właśnie dlatego niby naukowe doniesienia o rozmaitych "mediach" zawsze są anegdotyczne, nie daje się takich eksperymentów niezależnie powtórzyć itd., a powtarzam MILION BAKSÓW LEŻY (Fundacja Randiego umawia "cudotwórców" z badaczami, którzy wiedzą "co jest pięć" i nie da się ich zamotać zepsuciem zegarka w kuchence mikrofalowej ). Jak to kiedys stwierdzono w SNL najwiekszym cudem jest to, ze ktos o ksywie "Cudowny Randi" wszedl w posiadanie miliona dolcow na początku był to tylko tysiąc, potem się to rozrastało (pieniądze są w dyspozycji fundacji a nie Randiego osobiście). nie wiem, co to jest SNL, ale sam człowiek wydaje mi się ciekawszy niż sto wróżek czy "nokautujących na odległość" razem wziętych

tabaka

Czym Zatonski popiera swoje tezy? Sam przeprowadzil badania? ciekawe za co.

Małe info o Zatońskim.:

Cytat: Prof. Witold Zatoński z Warszawskiego Centrum Onkologii jest lekarzem, specjalistą chorób wewnętrznych.

Ekspert Światowej Organizacji Zdrowia. Autor ponad 200 publikacji naukowych, kilkunastu książek. Wiele prac naukowych ogłosił w języku angielskim.

Za swoją działalność na rzecz zdrowia mieszkańców Europy Środkowej odznaczony został Złotym Medalem (1992) przez Światową Organizację Zdrowia oraz medalem (Echelon Vermeil) miasta Paryża (1994) przez prezydenta Jacques’a Chiraca.

Od 20 lat prowadzi edukację zdrowotną Polaków. Przekonuje, że droga do zdrowia prowadzi przez odrzucenie palenia tytoniu. Jest najbardziej znanym przeciwnikiem palenia tytoniu w Polsce. Twórca Fundacji „Promocja Zdrowia”. Animator corocznych akcji rzucania palenia tytoniu prowadzonych, m.in. we współpracy z „Gazetą Wyborczą”, Polskim Radiem S.A. i Telewizją Polską S.A.

Google: Witold Zatonski snuff

Czujnik potrafiący wykrywać ukrytą broń bez użycia promieni

Nowy, opatentowany przez Uniwersytet Ohio sensor, może zostać użyty do wykrywania ukrytej broni lub pomagać pilotom widzieć lepiej podczas deszczów i mgły.

W przeciwieństwie do maszyn bazujących na promieniach rentgenowskich czy też przyrządów radarowych, czujnik nie musi generować sygnału, aby wykryć obiekty – wykrywa je na podstawie tego, jak jasno obiekty te odbijają naturalne promieniowanie, które jest każdego dnia wokół nas.
W środowisku zawsze występuje jakiś rodzaj promieniowania – światło, ciepło, a nawet mikrofale. Każdy obiekt – ludzkie ciało, pistolet, nóż czy asfaltowy pas startowy – inaczej odbija promieniowanie z otoczenia.

Czujnik będzie mógł również być użyty do prześwietlania ludzi czy bagaży bez narażania ich zdrowia. Czujnik osadzony w dziobie samolotu, mógłby pomoc pilotom lepiej widzieć pas startowy podczas złej pogody.

Sensor powstał z urządzenia zwanego tunelem diodowym, który transmituje duże ilości elektryczności przez krzem. Cecha ta sprawia, ze producenci chipów komputerowych mogą wytwarzać go tanio i w łatwy sposób integrować z istniejącą technologią. Diody przewodzą prąd w jedną stronę i zwykle zasilają wzmacniacze dla urządzeń takich jak np. głośniki stereo.
Nowy sensor jest w gruncie rzeczy takim tunelem diodowym, który przepuszcza bardzo mało prądu przez siebie.

Badania nad nowym sensorem zostały ufundowane przez Narodowa Fundację Nauki oraz Naval Research.

źródło: www.automatyka.pl

Sukces polskich genetyków

To jest dodra wiadomość
&quot;Polskie noble&quot; rozdane
Poniedziałek, 29 października (11:51)
Prof. Karol Modzelewski, prof. Włodzimierz Krzyżosiak, doc. dr hab. Andrzej Sobolewski i prof. Andrzej Nowicki zostali tegorocznymi laureatami nagrody Fundacji na rzecz Nauki Polskiej (FNP), nazywanej potocznie &quot;polskim noblem&quot; - ogłoszono na poniedziałkowej konferencji prasowej w Warszawie.
Przyznane już po raz 16. nagrody FNP mają opinię najpoważniejszej nagrody naukowej w Polsce. Trafiają one do polskich uczonych za osiągnięcia i odkrycia z ostatnich czterech lat, stanowiące istotny wkład w życie duchowe i postęp cywilizacyjny naszego kraju oraz zapewniające Polsce miejsce w nauce światowej.
W dziedzinie nauk przyrodniczych i medycznych laureatem nagrody FNP został prof. Włodzimierz Krzyżosiak z Instytutu Chemii Bioorganicznej PAN w Poznaniu za &quot;odkrycie mechanizmu selektywnego wyciszania informacji genetycznej, mogącej prowadzić do chorób neurodegeneracyjnych&quot;.
W przyszłości wyniki jego badań mogą się przyczynić do opóźniania lub wręcz leczenia chorób takich, jak choroba Huntingtona, atoksja czy łamliwość chromosomu X - podkreślał na konferencji prezes FNP, prof. Maciej Żylicz.
W tym roku wartość nagrody wynosi 200 tys zł (brutto). Uroczystość wręczenia dyplomów i statuetek nagrody odbędzie się 7 grudnia na Zamku Królewskim w Warszawie.
Źródło informacji: INTERIA.PL/PAP

Sukces polskich genetyków

Faktycznie , w dzisiejszej Wyborczej , w dziale Nauka piszą o tym .A Profesora Włodzimierza Krzyżosiaka znamy , bo był na naszym czerwcowym Zjeżdzie w Warszawie.Przemiły, bezpośredni Człowiek. To &quot;Ekstraklasa&quot; polskiej nauki jak mówi się O Nim w środowisku genetyków. Fundacja na rzecz polskiej Nauki przyznała właśnie Jemu prestiżowe wyróżnienie w obszarze nauk przyrodniczych i medycznych za 2007 rok. Profesor ma 58 lat , pracuje w poznańskim Instutucie Chemii Bioorganicznej PAN . Od pewnego czasu fascynuje się chorobami genetycznymi a Wśród nich chorobą Huntingtona, Zespół Pana Profesora wykazał ,że chore komórki nie poddają się całkowicie , wykorzystują naturalny mechanizm obronny do walki z uszkodzonymi genami /nazywa się to interferencja RNA/ To była zupełna nowość.Nikt dotąd tego zjawiska interferencji RNA nie zaobserwował, Doniosłość tego odkrycia dostrzegła już wcześniej redakcja prestiżowego czasopisma &quot;Molecular Cell&quot; a dziś Fundacja. Bardzo się cieszymy prawda?? Bo jest to jakiś promyczek nadziei dla nas.. Bardzo serdecznie gratulujemy Panu Profesorowi. Z tego też powodu, doceniając dokonania Pana Profesora planujemy nasze następne Spotkanie zrobic właśnie w Poznaniu.. Ale to narazie plany ..W każdym razie na pewno na naszym następnym Zjeździe Pan Profesor będzie uczestniczył. Będziemy Go bardzo o to prosić.

Fantasy vs. SF

Dzięki Pluszaku-tak lubię SW, że zapomniałam o innych pisarzach(ale to tylko chwilowa amnezja:lups: )
Wspomnę tu chociażby Asimova(i jego Fundację), Timothiego Zahna(Kobry,Blackcorallowie) czy Andre Norton(tak, tak moi FANatycy FANtasy...)

Problem polega na tym, że niektórzy nie przyjmują "scenografii" z SF.Dla nich liczy się tylko urok lasu i bagien.....
A przecież w oceanie kosmosu człowiek też może mieć rozterki duchowe.
Człowiek podróżujący wśród gwiazd też może mieć zdolności nadnaturalne....

Plushak mówi:
[cytat]nie wszytkie te utwory traktuja o technologii i nauce! Argh... ile razy mam to pisac.[/cytat]

Na przykład rzeczona Andre Norton

Co do ST-teleportacja jest już rzeczą sprawdzoną....

--
Wydarzenia są jak konie.Czasem pędzą cwałem, ale po pewnym czasie znowu ruszają stępa.Wtedy nadchodzi czas, by poukładać wszystko po kolei.

Monografia Kołobrzegu

Ostatnio została wydana przez Fundację na Rzecz Nauki Polskiej, IAiE PAN oraz Wydawnictwo "Trio" praca zbiorowa "Kołobrzeg. Wczesne miasto nad Bałtykiem" (Warszawa 2007). Kosztuje ona 45 zł.
Muszę powiedzieć, że książka mnie trochę rozczarowała, jeśli chodzi o znaleziska. Są one dziwnie skromne, i to nie tylko w porównaniu z największymi ośrodkami nadbałtyckimi i polskimi stolicami prowincji, ale nawet takimi trzeciorzędnymi grodami, jak Biskupin. Dziwnie mało znalazłem przede wszystkim przykładów ciekawego zdobnictwa - właściwie tylko geometryczne. Podejrzanie niewiele też znalazłem interesujących przedmiotów, o których wcześniej bym nie wiedział. Być może, autorzy (jak to nieraz u nas bywa) położyli nacisk wcale niekoniecznie na to, co najciekawsze.
Wygląda jednak na to, że warszawski ośrodek archeologiczny zaczyna się rozkręcać. Do niedawna widać było chyba głównie UMK w Toruniu.

Szansa na stypendia

CITTRU informuje, że Fundacja na rzecz Nauki Polskiej otworzyła konkursy na stypendia dla studentów, doktorantów i młodych doktorów realizujących badania naukowe. Warunkiem uzyskania stypendium jest prowadzenie badań naukowych mających wpływ na szybki rozwój cywilizacyjno-gospodarczy i budowę gospodarki opartej na wiedzy.

UWAGA: Termin składania wniosków w ramach pierwszej tury konkursów upływa 16 maja 2008.

Szczegółowe informacje na stronie: www.cittru.uj.edu.pl/?q=p...rukturalne#nowe

Nauka kontra religia

Nie podważam zasług naukowych tego człowieka (o których, przyznaję się bez bicia, nie wiedziałem - w notce jest informacja o osiągnieciąch &quot;w dziedzinie myśli filozoficzno-religijnej&quot;).

Mam natomiast głęboki żal do idei samej nagrody Templetona, która przyznawana jest - ujmując rzecz w wielkim skrócie - naukowcom afiszującym swą religijność. To znaczy dostają tę nagrodę nie za to, co zrobili dla nauki, tylko że pomimo tego są ludźmi wierzącymi. A jest to moim zdaniem wybiórcze wartościowanie ludzi nauki na lepszych i gorszych, co więcej, ci pierwsi gratyfikowani są za manifestowanie swojej wiary potężną sumą pieniędzy (jak wspomniano wartość nagrody przewyższa wartość Nobla). A wszystko dlatego, żeby chrześcijańskie lobby znalazło potwierdzenie dla swojej tezy, że religia i nauka nie są wzajemnym zaprzeczeniem, lecz raczej dopełniają się znakomicie.

Oczywiście w wiarę tegorocznego laureata nagrody nie ma co powątpiewać, bo jest księdzem, niemniej jednak większość &quot;templetonistów&quot; to ludzie świeccy.

A sama fundacja Templetona ma na swoim koncie m. in. finansowanie badań nad tym, czy modlitwy na odległość pomagają w wyleczeniu pacjentów z ciężkimi schorzeniami serca (sic!) i inne projekty &quot;z pogranicza wiary i nauki&quot;.

Podsumowując, uważam tę nagrodę za nieetyczną, i przyznanie jej wybitnemu polskiemu kosmologowi mojej opinii o tej nagrodzie raczje nie zmieni.

1% podatku - Zgorzelec

ja tam swoje przekazałem na ISP :

jak przekazać 1% podatku
na rzecz programu Nauka i Społeczeństwo
prowadzonego przez Instytut Spraw Publicznych?

W roku 2008 procedura przekazywania 1% jest prostsza niż we wcześniejszych latach.

Wypełniając formularz PIT, wystarczy wpisać nazwę: Fundacja Instytut Spraw Publicznych wraz z numerem KRS 0000138239 i kwotę stanowiącą równowartość 1% podatku należnego za rok 2007 w rubrykę:

Wniosek o przekazanie 1% podatku należnego na rzecz organizacji pożytku publicznego (OPP).

Wpłat 1% mogą dokonywać podatnicy rozliczający się przy pomocy formularzy:
PIT-36, PIT-36L (po raz pierwszy podatnicy opodatkowani 19-procentową stawką liniową mogą przekazywać 1% podatku), PIT-37, PIT-38 (po raz pierwszy podatnicy osoby czerpiące zyski z inwestowania na giełdzie mogą przekazywać 1% podatku).

Środki na konto Instytutu Spraw Publicznych przeleje za Państwa urząd skarbowy

http://www.isp.org.pl/

Asimova Izaaka twórczość

Asimov - jeden z tych Autorów, od których zaczynałam przygodę z fantastyką. I choć czytałam dawno, do dziś pewne rzeczy pamiętam.

Najbardziej jestem Mu wdzięczna za stworzenie terminu &quot;psychohistoria&quot; (zresztą, dlaczego się dziwię, przecież to On wymyślił słowo &quot;robot&quot; i sformułował trzy prawa robotyki) - urzekła mnie wizja nauki, która jest w stanie przewidzieć zachowanie społeczeństwa jako całości. I choć minęło już bardzo wiele lat, nadal darzę cykl &quot;Fundacja&quot; bardzo dużym sentymentem.

Dziś najbardziej cenię Jego felietony popularnonaukowe i polemiki (wydano u nas chyba ze trzy tomiki - niestety, mam tylko Bóg, czarne dziury i zielone ludziki oraz Złoto i magię) - stanowią one IMHO jeden z najpiękniejszych przykładów roznoszenia oponentów w proch i pył - a wszystko z dużą kulturą i humorem. Jego felietony powinny służyć za podręczniki dla dyskutantów.

Szalone szantowe megapomysły :-)

U mnie w klubie co roku odbywają się Regaty o Puchar Prezydenta Miasta Dąbrowy Górniczej. Co prawda teraz zmieniła się władza, ale mam nadzieję, że Pan Prezydent nie zrezygnuje z tego. Co roku były to zwykłe regaty z małym apelem o 1200 na rozpoczęcie sezonu żeglarskiego... Ale nie w tym roku. Postanowiłam się troszkę zająć wizerunkiem klubu i naszego pięknego jeziorka.

Tak więc oprócz regat otwartych w klasie open o Puchar Prezydenta Miasta Dąbrowy Górniczej odbędzie się mecz piłki siatkowej Tramp vs. Przyjaciele, pływania na jachtach typu Trener (dzięki uprzejmości zaprzyjaźnionych sąsiedzkich klubów), zajęcia z młodzieżą niepełnosprawną (quiz, węzełki, nauka szanty, konkurs piosenki) oraz koncert muzyki żeglarskiej.

Oczywiście, będzie trzeba zaprosić jakiś browar do współpracy, no i media.

Ale pomyślałam sobie, że mogłaby to być również dobra okazja, żeby promować Szantymaniaka i akcję &quot;Zobaczyć morze&quot;. Dlatego wymyśliłam, że mogłoby powstać stoisko Szantymaniaka i &quot;Zobaczyć morze&quot;. Poza tym do każdej rzeczy zakupionej na stoisku gastronomicznym mogłaby być doliczona symboliczna złotówka czy nawet dwa złote, a wstęp na ośrodek wynosiłby jak zawsze dwa złote, tyle tylko, że cały dochód z tej akcji zostałby przekazany fundacji Gniazdo Piratów.

Plakaty klubowe już się projektują, ale będą to takie uniwersalne plakaty jak w przypadku &quot;Zobaczyć morze&quot; z miejscem na wpisanie &quot;co i kiedy&quot;.

Jak myślicie - czy taka akcja ma szansę na powodzenie?

Koleje wąskotorowe w Polsce


Cytat:Witam,

czy jesteście mi w stanie pomóc ze stworzeniem spisu aktualnie
działających w Polsce kolejek wąskotorowych, wraz z terminami
kursowania (całorocznie, sezonowo itp.) i odnośnikami do stron
internetowych tychże kolejek (oficjalnych, jeśli są, lub
nieoficjalnych).



w SRJP są:
GKW Bytom - Miasteczko Śl. - sezonowa, www.gkw.prv.pl
Kolejka w WPKiW - sezonowa , www.gkw.prv.pl
Przeworska KD(*) - 6 i 7 sezonowo
Nałęczowska KD(*) - wybrane dni w roku , http://nkd.w.interia.pl
Kaliska KD(*) -tylko na zamówienie
Średzka KD - niedziele w sezonie po ogłoszeniu
Gryficka KW- sezonowa
Krosniewicka KD (*) - dni robocze
Śmigielska KD (*) - dni robocze a zwłaszcza nauki szkolnej
Żuławska KD - sezonowa, www.ptmkz.prv.pl
Rogowska KD - niedziele w sezonie, www.fpkw.pl
Mławska KD(**) - tylko na zamówienie, http://www.mlawa.um.gov.pl/kolejka.htm (?)
Muzealna KD -  w Sochaczewie - dni w sezonie
Kolej Lesna w Carnej Białostockiej(**) - tylko na zamówienie, http://www.fkl.iap.pl/

(*) - operator Stowarzyszenie Kolejowych Przewozów Lokalnych z Kalisza,
www.skpl.prv.pl

(**) - Operator Fundacja na Rzecz Lesnych kolei Waskotorowych ,
http://www.fkl.iap.pl/

pozatym w SRJP nie ma:
Kolej Wąskotorowa w Bieszczadach
Maltanka w Poznaniu
Jędrzejowska KD (Świętokrzyska Kolej Waskotorowa) -http://www.expres-ponidzie.k-ow.net/  
Żninska KD (co się stało?? w zeszłej cegle była teraz jej nie ma)
Wigierska KW, http://www.wigry.win.pl/it/kolej.htm , http://www.it.mazury.pl/suwalki/kolejkawigierska.htm

co jeszcze ma szansę jeździć lub jeździ?

KrzysiekL

strona do skomentowania [zwlaszcza przez webfly'a]

Cytat:
| taaa, jak babcie kocham chcialbym, zeby te strony zrobil mi fachowiec,
| tylko... za co?

| Ile kosztuje obsluga tej imprezy?
| Wykladowcy, sala, reklama? Free? Jedzonko i bankiecik tez w barze free?

Jakie jedzonko? Jaki bankiecik? Byles kiedys na Festiwalu?

Reklama jest od 2 lat w Wyborczej dzieki sponsorom - gazeta drukuje
tydzien
przed Festiwalem jego program. Tyle sponsorzy. Druk plakatow i programow,
wynajem sal, koszty odczynnikow i sprzetu na imprezach pokrywane sa z
dotacji
Komitetu Badan Naukowych.Kiedys jeszcze troche dorzucala sie gmina
Centrum.
Plakaty po zaprzyjaznonych sklepach i szkolach roznosza organizatorzy.
Calosc
koordynuje 4 osoby, z czego 2 osoby w sekretariacie zarabiaja na dzielo.
Specjalni zaproszeni goscie z zagranicy i polski maja zwracane koszty
podrozy
i ew. noclegu. Wszystko idzie na merytoryczne sprawy, zadne tam bankieciki
i
inne duprele. Festiwal nawet nie ma osobowosci prawnej, bo to tez
kosztuje.
Nie wiem dokladnie, ile kosztuje calosc, ale szacuje, ze ze nie mniej niz
100
tys. To jest tydzien zajec, ponad 300 imprez, 100 tys. ludzi. Zorganizuj
za
100 tys zl. taka imprezke...

Porzadna strona dla takiego festiwalu to dobre 20 tys. A to jest 15 imprez
warsztatowych dla lacznie 300 osob!



Nie ja zajmuje sie marketingiem.
Natomiast mysle, ze spokojnie znazlbym srodki na wykonanie dobrej wizytowki
imprezy za 1000, i zdobycie takiej sumy nie wymaga wiekszego wysilku.
Zreszta masz 100 000 pln? :)

Tak czy inaczej, nie moja sprawa czy sa srodki czy nie i czy tam biednie
bedzie.
Charytatywnie mozna robic rzeczy dla fundacji i stowarzyszen (jedna zrobilem
http://www.wsparcie.prv.pl).
Poprosiles o ocene strony, wiec jej udzielilem.
Plakaty tez ktos projektuje za darmo do druku??

debata o komunikacji w Warszawie (fwd)

Cytat:---------- Forwarded message ----------

Subject: debata o komunikacji w Warszawie

W imieniu organizatorow Dnia Ziemi zapraszamy na publiczna debate

  &quot;CZY WARSZAWA BEDZIE PRZEJEZDNA?&quot;

na temat komunikacji w Warszawie

Uwazamy, ze dzialania wladz w tak strategicznej dziedzinie jaka jest
transport powinny wynikac z publicznej dyskusji. Sadzimy, ze poczatek
kadencji nowych wladz samorzadowych jest dobrym dla niej momentem. Mamy
nadzieje, ze nasz projekt przyczyni sie do wypracowania konsensusu i wyboru
priorytetow, co jest konieczne w sytuacji ograniczonych srodkow finansowych.

Debata odbedzie sie

17 kwietnia 1999 (sobota) godz. 11.30  
Palac Kultury i Nauki, XIII pietro, sala 1306

PROGRAM DEBATY

11.30 - Referaty wprowadzajace:

&quot;Polityka transportowa Warszawy 4 lata pozniej&quot;
- prof. Wojciech Suchorzewski, Politechnika Warszawska.

&quot;Jak Krakow walczy z Korkami&quot;
mgr inz. Jan Friedberg, b. wiceprezydent miasta Krakowa.

Referat goscia z Francji o doswiadczeniach francuskich miast w dziedzinie
komunikacji miejskiej.

13.30 - Przerwa

14.00 - DEBATA z udzialem wladz miasta, specjalistow, ekologow.

Zaprosilismy nastepujace osoby:

Pawel Piskorski - prezydent Warszawy
Olgierd Dziekonski - wiceprezydent
Wojciech Kozak - wiceprezydent (potwierdzenie)
Tadeusz Kulikowski - dyrektor ZDM (potwierdzenie)
Kazimierz Kulig - dyrektor ZTM
Mieczyslaw Reksnis - Wydzial Zagospodarowania Przestrzennego
Tadeusz Kopta - ekspert PKE d/s transportu (potwierdzenie)
Urszula Pajak - b. poslanka do Sejmu RP, komisja transportu (potwierdzenie)
Andrzej Kassenberg - Instytut na rzecz Ekorozwoju (potwierdzenie)
Marcin Hyla - Fundacja Wspierania Inicjatyw Ekologicznych (potwierdzenie)
Stanislaw Biega - Federacja Zielonych (potwierdzenie)

16.00 - Dyskusja z udzialem publicznosci

W trakcie debaty ogladac bedzie mozna wystawe:
&quot;Przyklady nowoczesnych rozwiazan komunikacyjnych ze swiata&quot;.

Krzysztof Rytel
A rowery swoja droga - http://free.ngo.pl/rowery
********************************************************
&quot;Granice nie przebiegaja miedzy narodami, tylko miedzy gora i dolem&quot;
********************************************************



decyzje &quot;strategiczne&quot; - samemu czy do specjalisty?


Cytat:| Ale jak slysze o dzieleniu wlosa na czworo (czytaj: te groszowe
| roznice w eksploatacji, o ktorych wspomnial Szanto) - trace
| zainteresowanie dla projektanta.
Z tą &quot;praktyką&quot; jest jednak pewien istotny problem - ilość
czynników
mających wpływ na koszty eksploatacji jest bardzo duża - od
konstrukcji budynku, jego wielkości, rodzaju nośnika, po zwyczaje
domowników.



Nie dopisalam, ze staram sie porownywac podobienstwa - np. liczba
dzieci, ilosc kobiet ;-))) (to oczywiscie wplyw grupy, he, he -
panowie twierdza, ze kobiety wychlapuja wiecej wody), technologia,
rok budowy (tu wnioskuje np. o ociepleniu), itd. Poniewaz nikt (poza
mna) nie buduje w szkielecie drewnianym - trudno mi stwierdzac z
pewnoscia, ze to czy tamto jest lepsze rowniez dla szkieletu.

Cytat:Natomiast jesli chodzi o te &quot;grosze&quot;, [...] Czy oszczednosci rzedu



100 zl rocznie warte sa by sobie glowe zawracac? To juz niech kazdy
sobie sam odpowie.

To zalezy, ile trzeba wydac, zeby miec te oszczednosci :-). Jesli
np. wezmiemy pod uwage pompe cieplna - ktora wg wyliczen w Muratorze
sprzed kilku miesiecy &quot;zwraca&quot; sie po ok. 30-40 latach - czy warto?
IMHO - nie.
Bardzo chcialabym miec baterie sloneczne - ale poki sa tak drogie,
jak obecnie - gra niewarta swieczki. Moze, jak stanieja? Moze w
Polsce pojawi sie cos na ksztalt ;obby budowlano-ekologicznego, i
ktos wreszcie zrozumie, ze warto masowo korzystac z darmowej
energii, i warto takie instalacje dofinansowac?

Cytat:| Joanna
| bo duzo sie ucze :-)



- od Was, chociaz nie tylko.

Cytat:Sukcesow w nauce!



:-)

Cytat:Pozdrawiam z zalanego potokami wody i blota Gdanska



Oj, zapomialam, ze Wy obaj pochodzicie z Gdanska... Trzymajcie sie
tak sucho, jak sie da. Serdeczne wyrazy wspolczucia.
Na marginesie - dzwonilam do fundacji Ochojskiej, czy nie mozna im
podrzucic (dla powodzian) rzeczy z szafy (jakies posciele, ubrania,
reczniki, itd. - pieniedzy nie mam, raczej sporo debetow i
kredytow). Kilkadziesiat osob od nich jest na urlopie, zostaly DWIE,
laskawie przyjma tylko pieniadze... :-((( Smutne to.

Pozdrawia - Joanna

Kregi na zbozu - proby wyjasnienia.

Cytat:| Ekipa badawcza?

Ekipa badawcza.



Skladajaca sie z kogo? Ekipa badawcza raczej nie powinna byc emerytka po
podstawowowce + uczen liceum + Pan Zenek, z zawodu tokarz + Ziutek,
fotograf-amator, mgr filologii polskiej.

Cytat:| A jakis sprzet
 lub spesjalistow macie czy sami amatorzy?

Mamy.



Mozna wiedziec jaki? Oprocz aparatow fotograficznych i lornetki i latarki?

Cytat:| Co to znaczy? W jakim sensie &quot;uczestniczyc&quot;???

| Naukowcy- osoby zawodowo zajmujace sie nauka (nie mylic z
paranaukowcami).

Zajmuje sie zawodowo paranauka, wiec jade.



A w jakim/na jakiej instytucie, fundacji, uczelni sie nia zajmujesz? Jak
masz dorobek naukowy, albo chociazby paranaukowy (oprocz czytania ksiazek i
biernego interesowania sie tematyka)?

Cytat:| Byc na miejscu, zbierac informacje, rejestrowac zdarzenia na wszelkie
| mozliwe sposoby.

Caly czas to robimy.



W jaki sposob?

Cytat:| TYle to mi wiadomo. Ale gdzie mozna wynajac jakis pokoj, zostawic swoje
| rzeczy i za ile? Czy moze wlasny namiot required?

Mysmy juz sobie zalatwili pokoj u gospodarza. Bedziemy tez mieli



przyczepe.

Za ile mozna w Wylatowie zalatwic nocleg dla 1-2 osob? I czy trzeba duzo
wczesniej cos rezerwowac?

Cytat:| Nie lepiej zorganizowac jakies dyzury, rewiry, podzial na grupki itd?

Tak to wlasnie wyglada.



Ale jak kazda niezalezna grupa, ktora tam przyjedzie bedzie samemu cos
organizowala czy ich dzialania beda  w jakis sposob synchronizowane?

Co do naukowcow (czyli osob zajmujacych sie zawodowo fizyka, astronomia,
chemia, biologia i innymi uznanymi naukami przyrodniczymi), oraz osob z
podejsciem sceptycznym- jesli ich tam nie bedzie, to nie uwazacie, ze wyniki
obserwacji beda raczej nieobiektywne i naciagane tak, zeby stwierdzic z gory
zalozony fakt- istnienie UFO? Nawet wbrew zaprzeczajacym temu i
stwierdzajacym cos innego przeslankom? Nie mowiac juz o brakach w
wyposazeniu, bo na miejscu bedzie brak drogiego sprzetu, ktorym dysponuja
instytucje naukowe.

Dowód na istnienie czarnych dziur

Cytat:
| na stronie www.randi.org
| Tam też jest dokładnie opisany mechanizm wygrywania takich nagród
| (czyli inaczej mówiąc: jak obiecać nagrodę i zabezpieczyć się tak,
| aby nigdy jej nie wypłacić).

Gdzie masz ten mechanizm? Ja widzę milion dolarów oferowany za pokazanie rzeczy paranormalnej.

Umiesz lewitować? Milion twój.



Marcinek twierdzi, ze Randi tak sformuowal warunki przyznania nagrody,
ze nagroda jest nieprzyznawalna.

I ja sadze ze ma racje, tylko z innego powodu:
Nagroda jest nieprzyznawalna bo jesli zjawisko jest PARANORMALNE
to znaczy ze nie podlega metodom naukowym, a wiec nie bedzie mozliwe
powtorzenie eksperymentu przy obiektywnych obserwatorach...
Z drugiej strony, jesli zjawisko jest powtarzalne to z pewnoscia
uda sie go wyjasnic na fundamentach nauki, a wiec nagroda rowniez
nie nalezy sie. :-)

Problem z nagroda za wskazanie czarnej dziury o ktorej belkocze
Marcinek jest zupelnie inny, ale on nie zdaje sobie sprawy z tej
roznicy. On nie sformuowal publicznie klarownych zasad wedlug
ktorych moznaby zweryfikowac obiektywnie czy nagroda sie nalezy

wszystko zalezy od jego prywatnej oceny, czyli nawet przytlaczajace
dowody na istnienie czarnej dziury, takiej jak odkryta w 2004 roku
Q0906+6930 (http://www.space.com/scienceastronomy/heavy_blazar_040628.html)
odrzuci on bo cos mu sie tam nie spodoba... Zreszta nawet nagrody
nikt nie widzial i nie ma metody na zweryfikowanie czy te pieniadze
gdzies sa - Marcinek nie jest zadna osoba prawna jak Fundacja Randiego
nie podlega kontroli urzedow itp. A wiec to sa tylko mzonki lunatyka
o ksywce Martin McKey ktorymi nie warto sobie glowy zawracac na powaznie.

WTC - BUSH KŁAMIE?


Cytat:Przyznam że nie orientuję się w tym więc zadam ci pytanie - czy
określenie monografia oznacza sam sposób pisania czy też kompozycję
danej pracy czy też ważniejsze są wymogi formalne (recenzja,
wprowadzenie etc.)?



Nie odpowiem Ci na to pytanie, bo nie ma znaczenia, czym dla mnie jest
monografia, czy Monografia - istotne jest to, ze Autor TEJ monografii
wielokrotnie w niej pisze, ze jest to DZIELO NAUKOWE. To ma dla mnie
znaczenie, bo pojecie &quot;dzielo naukowe&quot; czy &quot;praca naukowa&quot; jest scisle
zdefiniowana.

Cytat:| Zreszta napisze i wiecej, ze ruch Totaliztyczny spelnia powoli
| definicjesekty.

Kurcze, co to jest ruch Totaliztyczny? Pierwsze słyszę... Że też nikt
mi nie powiedział... Ech...



&quot;Ruch&quot; to ruch - zamieszanie, wymiana pogladow, klotnie ...

Cytat:| Gorzej tylko, jesli ruch ten przeobrazi sie w quasi-nacjonalistyczna
| organizacje dyskryminujaca ludzi podejrzanych o &quot;ufolstwo&quot; podlug np.
| kryteriow podanych przez dr Pajaka w Monografii.
| Wowczas o nieszczescie latwo :-(((

Wymagało by to przejścia kilku faz &quot;rozwoju&quot;, dwie podstawowe które
przychodzą mi do głowy to:
1. Sformalizowanie struktury.



A czemu nie? Tylko prawo trzeba brac pod uwage. Rzecz jasna, ze &quot;produkcja
broni&quot; by nie byla mozliwa i polowanie na ufoli, ale wyznawanie wiary w
magnokrafty i odwiedziny Ziemi przez przybyszow z kosmosu - czemu nie?

Cytat:2. Zebranie odpowiedniej liczby chętnych i uprawnionych osób (zwykłe
stoważyszenie to min. 15 osób, do zarejestrowania grupy wyznaniowej
trzeba pewnie o wiele więcej).



Moze byc z poczatku Fundacja. O ile wiem, to dr Pajak ma juz zalozona
fundacje.

Cytat:A nie widzę aby chociaż zanosiło się na to pierwsze.



Ty lepiej widzisz. Ja tylko z boku obserwuje, a skoro sa stowarzyszenia
hodowli &quot;czegos_tam&quot; i maja sie dobrze ...?

(STS)

Będzie bezpłatny Internet?

Cytat:
Albo też, skoro lubisz takie porównania, mniej niż ok 1/5 tego, co
przeznaczono z naszych podatków na finansowanie Muzeum Żydów Polskich;-).
Cóz, katolicy stanowia 90% podatników, a Żydzi (oficjalnie) 0,026%...



Nie wiem ile poszło na to muzeum, ale umówmy się - jeśli było na nie
zapotrzebowanie to ok. Na muzeum katolicyzmu w Polsce też można tyle
wydać - oby na siebie potem zarabiało.
Ale kolejna wielka bazylika? Jest ich naprawdę sporo, a Kościół w Polsce
z tego co wiem ostatnio jakby tracił na popularności. Ten wielki
betonowy kloc ma kogoś nawrócić?
Nie jestem katolikiem, ale swego czasu odebrałem bardzo dogłębną naukę w
tym kierunku, a teraz pozostała mi masa dobrych znajomych bardzo
aktywnych pod tym względem - choćby członków Ruchu Światło-Życie, którzy
naprawdę doskonale orientują się w przesłaniu swojej religii. I oni z
przymrużeniem oka patrzą na budowę tej bazyliki, bo jeśli chcą wyjechać
z centrum miasta na wspólną modlitwę, to wybierają jakieś jezioro albo
coś pokoju Kampinosu. W wakacje też jeżdżą na obozy w góry, a nie
zwiedzać Jasną Górę albo inne wielkie budowle religijne. Najwyraźniej do
modlitwy nie jest im potrzebny betonowy kloc, a solidna dawka przyrody w
najlepszym wydaniu (np Bieszczady) wydaje się większym cudem niż plac
budowy :D.
Rośnie nowe pokolenie katolików - nastawione bardziej na medytację niż
na potężne budowle. A nie chcę już gderać ile naprawdę sensownych rzeczy
można by zrobić zamiast budować tę bazylikę (dużo bliższych religii niż
udostępnianie Internetu).
No ale to moja subiektywna opinia. Licheń zbudowali, teraz budują to.
Czyli pewnie jest taka potrzeba społeczna (mam nadzieję, że nie tylko w
grupie osób najstarszych, którzy mogą w ogóle nie dożyć ukończenia
budowy...)

Bonus. Otworzyłem wikipedię i przeżyłem szok:
&quot;1 lipca 2007, zgodnie z porozumieniem metropolity warszawskiego abp.
Kazimierza Nycza i zarządu fundacji świątyni Opatrzności Bożej prace
przy budowie kościoła zostaną wstrzymane ze względu na brak środków
finansowych.&quot;

Jakoś mi to umknęło. Wolę nie komentować...

pozdrawiam,
Kosu

Python weekend warriors

Cytat:

| y zarobić na czymś takim przy aktualnej sytuacji &quot;rynkowej&quot;,
| musiałbyś mieć znajomości w ministerstwach albo w Prokomie, co na jedno
| wychodzi ;)

Moze cos w tym jest - w _tym_kraju_ (specjalnie - po wyborach sejmowych) nie
ma eleganckich spolecznosci akademickich/komputerowych. Najlepszym
przykladem openoffice ux system, ktore rzeczywiscie mozna sciagnac z ich
strony, ale szukac trzeba bardzo dlugo, a o kod zrodlowy prosic. Przecietny
uzytkownik dowiaduje sie natomiast ze nalezy zaplacic stowke.



Heh, nieźle. Nie wiedziałem. Żenada trochę.

Cytat:Podobna sprawa jest zarabianie np na linkusie - najlatwiej zostac
dytrybutorem mandrake i sprzedawac, albo kopiowac plytki i sprzedawac &quot;po
cenie nosnika&quot; na allegro. Ja jednak rozdaje znajomym, uzytkownikow plytki
z ubuntu (dzieku super spolecznosci ubuntu) i mam wrazenie ze robie cos
fajnego. Natomiast zarabialem np. na wdrazaniu linkusa do konkretnych
zastosowan w firmach, ustawieniu konkretnych rzeczy dla konkretnych
uzytkjownikow itp.

To samo moze dotyczyc pythona. Program do fakturowania wspierany przez wielu
autorow bedzie bardziej nadawal sie do wdrozenia za $ niz pisanie dla
kezdej firmy od nowa konkretnego programu i debugowanie.



Ho-ho, to brzmi jak wstęp do biznes-planu...

Może założymy &quot;Fundację Wspierania i Ochrony Logo Naszego Super Programu
Fakturującego&quot;, na wzór ostatnich dymów z Linuxem?

Cytat:Wydaje mi sie ze mentalnosc ludzi zmienia sie powoli, i firmy widza
koniecznosc szkolen, hotlineu i tego typu rzeczy i te uslugi wola wykupic u
jednego z autorow programu niz u znajomego studenta. Jesli jednak nie, to
chwala mu za nauke naszego programu, moze znajdzie blad i przyczyni sie do
udoskonalenia.

Zastanwia mnie jedynie skad sprzeciw wobec patentow  w _tym_kraju_ , skoro
kazdy stara sie wycisnac kase w najbardziej prymitywny sposob.



A kto się sprzeciwia patentom? Garstka &quot;oszołomów&quot;. Politically correct
jest patenty wychwalać, co robią m.in. oczywiście wszystkie firmy,
organizacje etc.
Cytat:Marek Pułczyński



Rozdano najważniejsze nagrody polskiej nauki

Prof. Stanisław Mossakowski, prof. Jacek Oleksyn, prof. Ryszard Horodecki, prof. Andrzej Jajszczyk odebrali w piątek nagrody Fundacji na rzecz Nauki Polskiej (FNP), potocznie nazywane Polskimi Noblami.

więcej na ten temat możesz dowiedzieć się tutaj

VII edycja Konferencji Naukowej Studentów, KNS 2009, 18-20 maja 2009r.

Kolejna, VII już Konferencja Naukowa Studentów, odbędzie się tradycyjnie w maju na Politechnice Wrocławskiej. Organizatorami wydarzenia obok uczelni jest Fundacja MANUS, zajmująca się działaniem na rzecz najwyższe jakości studiowania oraz zapewnienia najlepszego przygotowania życiowego dla absolwentów poprzez rozwój środowiska akademickiego.

KNS jest jednym z ciekawszych przedsięwzięć edukacyjnych na Dolnym Śląsku. Tematyka konferencji: Człowiek – Cywilizacja – Przyszłość, przyciągnęła w tym roku ponad 160 aktywnych studentów, zainteresowanych pogłębianiem swojej wiedzy i prezentacją własnych dokonań na polu naukowym. Konferencja stwarza możliwość powiększenia dorobku naukowego o publikację konferencyjną i jest doskonałą okazją do wymiany poglądów oraz porównania osiągnięć.

Zakres Konferencji obejmuje wszystkie dyscypliny naukowe oraz badania podzielone na 8 kategorii:

1.Informatyzacja współczesnego życia.
2.Człowiek w zwierciadle nowoczesnej techniki.
3.Techniczne spojrzenie na człowieka.
4.Biocywilizacja.
5.Droga ku przyszłości.
6.Energia - generacja, przesył, wykorzystanie.
7.W poszukiwaniu technologii jutra.
8.Strategie w globalnym świecie.

Zgodnie z regulaminem imprezy, decyzję o dopuszczeniu referatu do publikacji, na podstawie opinii recenzentów pracy, podejmował Komitet Naukowy, składający się z wybitnych naukowców Politechniki Wrocławskiej.

Konferencja, oprócz młodych naukowców, przyciągnęła również sporą liczbę mediów
zainteresowanych wspieraniem i propagowaniem teoretycznych rozwiązań proponowanych przez studentów. Patronat Medialny nad przedsięwzięciem objęły: servis.pl, Pryzmat, MANKO-miesięcznik studencki, Żak, Semestr, studentnews.pl, HRK.pl, Money.pl, Telewizja Styk, FOSA, Akademickie Radio Luz. Obsługę informatyczną i stworzenie Systemu Obsługi Konferencji zawdzięczamy kołu naukowemu JavaTech z Politechniki Wrocławskiej.
Wszystkie szczegóły dotyczące tegorocznej Konferencji można znaleźć na stronie:
www.kns.pwr.wroc.pl

Profesor Maciej Nowicki ministrem środowiska...

Profesor Maciej Nowicki ministrem środowiska

Profesor Maciej Nowicki, prezes Zarządu Fundacji EkoFundusz, został desygnowany na stanowisko Ministra Środowiska w tworzącym się obecnie rządzie Donalda Tuska.

Nowo wybrany minister środowiska był już związany z resortem ochrony środowiska, zasobów naturalnych i leśnictwa w latach 1989-1991, ponadto w rządzie Jana Krzysztofa Bieleckiego w roku 1991 pełnił funkcję ministra środowiska, zasobów naturalnych i leśnictwa.

Prof. Maciej Nowicki w 1992 r. założył i od tego czasu pełni funkcję prezesa Zarządu Fundacji EkoFundusz, która zarządza pieniędzmi pochodzącymi z konwersji długów państwowych wobec Klubu Paryskiego. W latach 1994-1995 był wiceprzewodniczącym Komisji ONZ ds. Ekorozwoju. W 1996 r. został laureatem największej nagrody w ochronie środowiska &quot;Deutscher Umweltpreis&quot;, którą otrzymał za działalność na rzecz ochrony środowiska w Polsce i na arenie międzynarodowej. W 1997 roku był doradcą sekretarza generalnego OECD. Jest członkiem Polskiej Akademii Nauk.
Na stanowisko Ministra Środowiska trafił jako kandydat Platformy Obywatelskiej.
Maciej Nowicki ma 66 lat, jego pasją jest historia sztuki, szczególnie architektura, interesuje go ponadto krajoznawstwo i piękna muzyka.

Nowego Ministra czeka zapewne wiele pracy, tym bardziej, że ostatnie dwa lata, w czasie których ministrem był Jan Szyszko, trudno uznać za dobre dla ochrony przyrody w Polsce. Kontrkandydatem prof. Nowickiego był Stanisław Żelichowski, którego kandydatura budziła wiele wątpliwości (m.in. deklarował kontynuację polityki ustępującego rządu w sprawie Via Baltiki i obwodnicy Augustowa).
Wybór prof. Nowickiego rodzi pewne nadzieje na poprawę trudnej sytuacji w polskiej ochronie przyrody. Wierzymy że decyzje podejmowane przez nowego ministra będą zdecydowanie lepsze dla polskiej przyrody niż decyzje jego poprzedników i z korzyścią dla przyrody rozwiążą istniejące problemy.
Zaprzysiężenie rządu ma nastąpić w piątek po godz. 10.

Zródło: http://www.pracownia.org....=387&m=4&r=2020

Wystawa Rekonstrukcji Wczesnośredniowiecznych

Witam

Wybacz Unik. ale ten pomysł jest pełen wewnętrznych sprzeczności podlanych dziwnym ideowym sosem. Kilka przykładów:

Cytat: Twórcy eksponatów mogliby przyjeżdżać i wystawiać swoje wyroby na sprzedaż. i Cytat: O komercję nie da się jej oprzeć, bo komercja może na dłuższą metę jedynie zrobić z kultury atrakcję na parę sezonów, a potem wycisnąć ją i wypluć

lub Cytat: Zbiory woziłoby się ciężarówką do tych miejscowości i gmin, które zgodziłyby się sfinansować całą operację. Cytat: Cała impreza mogłaby mieć charakter fundacji. i Cytat: Ma to też jeszcze jeden olbrzymi plus - nie tylko będziemy niezależni od władz wszelkiej maści, środowisk naukowych i biznesu,

Cytat: Prawdę powiedziawszy, uważam, że pracą w takiej fundacji powinni zajmować się wolontariusze. - wolontariat oznacza wykonywanie pracy bez wynagrodzenia, jednak w takim projekcie potrzebne są fundusze na wiele rzeczy - wyżywienie i noclegi, transport, materiały do wykonania eksponatów, konserwacja, przechowywanie (skarbiec) itd.

Do tego brak jest woluntariuszy i lidera projektu:
Cytat: Chcesz, żebym wskazał konkretne osoby?
Na razie rzucam pomysł w celu oswojenia się z nim. Następnie się go przemyśli dokładnie i mam nadzieję, że ochotnicy się znajdą. Nie jest powiedziane, że wszystko trzeba robić od razu, zresztą - co nagle, to po diable . 'Dobre chęci' na zasadzie wexcie i zróbcie - wiesz czym jest wybrukowane piekło?

Ponadto: Cytat: Mianowicie, ludzie, którzy chcą coś naprawdę przeżyć i zdobyć autentyczną wiedzę oraz umiejętności, uciekają coraz częściej za granicę, której "przemysł turystyczny" z pewnością nie przekroczy - czyli za granicę prawa.[...]Skutkiem tego, stylem życia stają się sposoby spędzania wolnego czasu coraz mniej liczące się ze zdrowiem i życiem innych. W rezultacie - łamanie prawa i igranie cudzym życiem "dla sportu", przestają być cechami charakteryzującymi margines społeczny.
Zajrzyj sobie do Archeologii Eksperymentalnej na Halla lub do Wypraw na Freha - powstaje wiele ciekawych i niekomercyjnych projektów związanych z rekonstrukcją - bez łamania prawa i ideowego zadęcia - finansowane z własnych środków.

pozdrowienia Vislav
p.s. Cytat: Kopie byłyby kwalifikowane do wystawy na podstawie decyzji komisji i stawałyby się trwałą częścią wystawy (co nie wyklucza, oczywiście, wypożyczania przedmiotów specjalnie na wystawy).
chyba własnoscią wystawy i ewentualnie na zasadzie użyczenia

Kandydaci o sobie

Maciej Biskupski
Student IV roku socjologii

&quot;SILNY SAMORZĄD - LEPSZE STUDIA&quot;

Drodzy studenci. 15 listopada poraz kolejny zwrócę się do Was z prośbą o poparcie mojej kandydatury do RSS WNS. Gdy dwa lata temu zostałem wybrany przez Was do Samorządu, nie przypuszczałem, że zajmie mi on większość mojego studenckiego życia na Uniwersytecie Śląskim, a tak sie właśnie stało. Dlatego prosze was, o oddanie głosu na mnie, gdyż doświadczenie jakie zdobyłem, przekazane młodym - przyszłym Samorzadowcom z pewnością przysłuży sie polepszeniu warunków nauczanie na naszym Wydziale i Uniwersytecie.

Co zrobiłem:

- od 2004 roku członek Rady Samorządu Studenckiego WNS
- od 2005 roku delegat RSS WNS do Uczelnianej Rady Samorządu Studenckiego UŚ
- od 2005 Przewodniczący Komisji Kultury i Kontaktów Międzyuczelnianych URSS,
- od 2005 senator studencki Uniwersytetu Śląskiego
- od 2005 członek Rady Studentów i Komisji Kultury Parlamentu Studentów Rzeczpospolitej Polskiej (www.psrp.org.pl)
- inicjator Porozumienia Samorządów Uczelni Śląskich na rzecz organizacji Juwenaliów Śląskich 2006
- organizator Juwenaliów Śląśkich 2006
- Pomysłodawca i organizator Festiwalu Amatorskich Zespołów Artystycznych FAZA 2006
- Organizator z ramienia URSS UŚ Festiwalu Praw Człowieka w Filmie (wraz z Fundacją Helsińską)
- Organizator Campusu Akademickiego Solina 2005 i 2006
- Organizator Otrzęsin Uniwersyteckich

Co chcę zrobić:

- wykorzystanie zdobytego w kontaktach z samorządami uczelni w całej Polsce doświadczenia głównie w celu poprawienia wizerunku, PR oraz promocji Samorządu wśród studentów WNS
- wzmocnienie pozycji Samorządu w kontaktach z władzami wydziału oraz całej uczelni
- reforma organizacyjna kół naukowych WNS
- zwiększenie współpracy z kołami naukowymi, wspieranie inicjatyw studenckich
- bezpłatne konta email dla studentów na serwerze us.edu.pl
- łatwy dostęp do Internetu na wydziale i uczelni (min. możliwość podłączenia laptopa)
- polepszenie warunków nauki na wydziale (min. montaż żaluzji w oknach)

Pierwsza Stolica Polski byla w Poznaniu

Chcialbym poruszyc problem ktory wlasciwie istnieje od lat wielu a który zyskal na sile w swietle ostatnich badan archeologicznych na Ostrowie Tumskim w Poznaniu. Moze nie wszyscy mieszkancy naszego miasta o tym wiedza ale istniejje silne lobby poznanskich naukowcow ktore od lat stara sie dowiesc ze Pierwsza Stolica Polski znajdowala sie w Poznaniu a nie w Gnieznie. Te teorie maja rowniez swoich oponentow rowniez w Poznaniu ale rownoczesnie prowadzona jest bardzo inrensywna kampania informacyjna przekladajaca te "rewelacje naukowe" na jezyk potoczny. Najlepszym tego przykladem jest plyta CD dolzaczona do jednego z wydan Gazety Wyborczej w tysiacach egzemplarzy przedstawiajaca historie Ostrowa Tumskiego. Oprocz rzeczonej histori grodu poznanskiego ogladajacy moze zapoznac sie z najwazniejszymi wydarzeniami z poczatkow panstwowosci polskiej - z Poznaniem w tle... Nawet "Zjazd Gnieznienski", ktorego sama juz nazwa wskazuje gdzie sie odbyl przedstawiony jest w poznanskiej sceneri...
Postepujaca komercjalizacja prowadzi do tego ze fakty naukowe przestaja byc faktami naukowymi, a wspomniana kampania informacyjna zbiera juz swoje zniwo; coraz wiecej ludzi, nawet Gnieznian pyta:"Czy to prawda ze PSP byla w Poznaniu a nie w Gnieznie?? Dodam ze za poznanska kampania stoja olbrzymie pieniadze a prym w jej finansowaniu wiedzie Fundacja 750 lecia Lokacji Miasta Poznania oraz pani od Starego Browaru...
Czy ktos mi powie jak dlugo wladze gnieznienskie beda pozwalaly na dezinformacje spoleczenstwa, manipulacje historia oraz odbieranie naszemiu miastu historycznie przynaleznego mu miejsca??
Jak dlugo poznascy pseudonaukowcy beda prowadzic swoje pseudobadania na ktore splywaja pieniadze ze wszelkich mozliwych zrodel a nasi archeologowie siedziec z zalozonymi rekoma bo nie ma kasy na prace badawcze??
Odebrano juz tytul Prymasa gniznienskiemu arcybiskupowi a teraz juz nawet arcybiskupa mamy nie miec...
Jak maja sie do tego deklaracje politykow skladane podczas II Zjazdu gnieznienskiego ze historyczna rola Gniezna rozkwitie w nowym swietle zjednoczonej Europy??
Zapraszam do dyskusji

Czy uważasz, że studia powinny być płatne?

Poza tym panie i panowie to nie jest tak, ze mamy jakieś bardzo dobre kierunki inżynierskie co do zasady. Niedawne sukcesy, głównie polskich informatyków, wzięły się z pracy 2 czy 3 świetnych profesorów z 2 czy 3 uczelni, potrafiących przelać swoją pasję na wąską grupkę najzdolniejszych studentów. Kropka.
Nie jest żadnym wyznacznikiem systemu szkolnictwa wyższego to, że w 40-milionowym kraju, znajdzie sie 10 wyjątkowo bystrych matematyków/informatyków, czy też piątka chłopaków z Index 2.0, którym pięknie siadł finał Euromanagera 2004.

Mówiąc o poziomie uczelnii, mówmy o obiektywnych kryteriach oceny, mówmy o publikacjach pracowników naukowych w znaczących periodykach (np. czy pewien znany niektorym profesor AE cokolwiek kiedys napisal oprocz podrecznikow do swoich przedmiotow, ktore nastepnie skopiowal na slajdy?), nagrodach naukowych (ale nie medal sołtysa za melioracje wsi, tylko rzeczy w stylu &quot;Fields Medal&quot;), zarobkach absolwentów, procencie absolwentów na stanowiskach kierowniczych, stypendystach poważnych fundacji (np. Fullbrighta), itd...

Dopiero gdy tak podejdziemy do sprawy to zrozumiemy na jakim kosmicznym zadupiu naukowego świata się znajdujemy. Pojedyncze, drobne sukcesy czy przebłyski geniuszu nadal będą wyjątkiem potwierdzającym regułę. I wtedy jasne się stanie dlaczego biblioteka uczelnii z 8 tysiącami studentów kupuje rocznie może 100, może 200 nowych książek, z czego ważnych angielskojęzycznych może 5. Dlaczego Internet bezprzewodowy dostepny jest w dwóch, małych punktach kampusu po uprzednim, skrupulatnym wypełanianiu karteluszków i zapisach. I proszę mi nie mówić o braku pieniędzy, bo setki tysięcy na kolorowe kostki brukowe i żeliwne ogrodzenia się znalazły.

Problem polega na tym, że bez oddechu konkurencji na plecach, władzom zawsze bardziej będzie zależeć na ładnym parkingu rektorskim niż na stworzeniu dynamicznej, zachęcającej do inicjatywy i burzliwego myślenia placówki naukowej.

Andrzej Paczkowski - WOJNA POLSKO-JARUZELSKA



Wojna polsko-jaruzelska. Stan wojenny w Polsce 13 XII 1981 - 22 VII 1983

Andrzej Paczkowski

Liczba stron: 280,
Oprawa twarda,
Wymiary: 168 mm x 240 mm,
Cena detaliczna: 44,00 zł,
Waga: 668 g,
ISBN: 83-7469-428-9

Cytat:

Byłem czynnym świadkiem wydarzeń, które w tej książce opisuję, do dziś czuję więź emocjonalną z tym, co działo się podczas „karnawału 1980-1981”, przerwanego wybuchem „wojny polsko-jaruzelskiej” i z ludźmi, z którymi się wówczas spotykałem. Jest to sytuacja wygodna, gdyż pamiętam atmosferę, która zwykle nie pozostawia śladu w dokumentach. Ale jednocześnie dla historyka kryją się za tym liczne pułapki. Starałem się przebrnąć drogę między Scyllą profesjonalnych zasad i standardów a Charybdą moich przekonań i wspomnień. Osądźcie Państwo sami, czy przebyłem ją cało.
Andrzej Paczkowski
Prof. Andrzej Paczkowski (ur. 1938), historyk, kierownik Zakładu Najnowszej Historii Politycznej w Instytucie Studiów Politycznych PAN, profesor w Collegium Civitas, 1999-2006 członek Kolegium Instytutu Pamięci Narodowej. Autor kilkuset artykułów i referatów, a także wielu książek, m.in. Prasa polska 1918-1939, Stanisław Mikołajczyk, czyli klęska realisty. Zarys biografii politycznej, „Pół wieku dziejów Polski 1939-1989” (wyróżnionej Nagrodą Fundacji na rzecz Nauki Polskiej w 1997 roku i przetłumaczonej na cztery języki), Droga do „mniejszego zła”. Strategia i taktyka obozu władzy, lipiec 1980 - styczeń 1982, Strajki, bunty, manifestacje jako „polska droga” przez socjalizm, współautor Czarnej księgi komunizmu. Wydawca źródeł z zakresu historii najnowszej, współtwórca (1983) Archiwum „Solidarności”. Laureat kilku prestiżowych nagród, w tym m.in.: Nagrody Publicystycznej im. Juliusza Mieroszewskiego i Nagrody Prezydenta m.st. Warszawy dla Najlepszego Nauczyciela Akademickiego.

Na tle posiadanej dotąd wiedzy praca prof. Andrzeja Paczkowskiego jest dziełem wspaniałym. (.) Paczkowski nie zanudza kolumnami cyfr i nazwisk. Podaje co istotne żywo, syntetycznie, oddając stan ówczesnej władzy, zdeterminowanej bronić socjalizmu jak niepodległości (czy raczej podległości ZSRR), społeczeństwa zmęczonego stymulowanym kryzysem i związku nieprzygotowanego do wojny.
Marcin Wolski, Gazeta Polska




Fragment książki można przeczytać TUTAJ

Katie Melua



Urodziła się 16 września 1984 r. w Kutaisi (Gruzja). Wczesne dzieciństwo spędziła w Tbilisi i Batumi. Gdy miała 8 lat wyemigrowała wraz z rodziną do Wielkiej Brytanii. Do 1998 roku mieszkała w Belfaście, później przeniosła się do Londynu. W wieku 15 lat wygrała konkurs piosenki zorganizowany przez angielski kanał telewizyjny ITV - zaśpiewała w nim utwór Mariah Carey &quot;Without You&quot;.

Później rozpoczęła naukę w szkole artystycznej w Londynie (B.R.I.T. School for the Performing Arts & Technology), gdzie jej talent odkrył kompozytor i producent Mike Batt, założyciel wytwórni płytowej Dramatico. Dzięki niemu piosenkarka wydała debiutancki album &quot;Call Off The Search&quot;, który ukazał się w listopadzie 2003 roku. Na płycie znalazły się utwory autorstwa zarówno Katie jak i Mike'a, a także kilka coverów (z repertuaru Johna Mayalla, Randy'ego Newmana i Jamesa Sheltona).

W 2003 roku piosenkarka ukończyła jeszcze szkołę (z wyróżnieniem) oraz wystąpiła na Royal Variety Performance – corocznej imprezie charytatywnej, której gościem honorowym jest Elżbieta II.

Płyta &quot;Cal Off The Search&quot; trafiła w styczniu 2004 roku na szczyt brytyjskiej listy przebojów, gdzie utrzymała się przez kilka tygodni. Album pokrył się wielokrotnie platyną. W lutym artystka wyruszyła na swoje pierwsze tournee po Wielkiej Brytanii, we wrześniu dała koncerty w Europie, a pod koniec roku w USA.

Na początku 2005 roku piosenkarka została zaproszona przez Sharon Osbourne do nagrania utworu Erika Claptona &quot;Tears In Heaven&quot;. Dochód przeznaczono na pomoc ofiarom azjatyckiego tsunami. 19 marca, wspólnie z zespołem Queen, zaśpiewała na rzecz fundacji Nelsona Mandeli, piosenkę &quot;Too Much Love Will Kill You&quot;.

26 września 2005 roku na półki sklepowe trafiła druga płyta wokalistki &quot;Piece By Piece&quot;.

Poprzedzający ją singel &quot;Nine Million Bicycles&quot; zajął piąte miejsce na brytyjskiej liście przebojów, a także podbił szereg europejskich list przebojów, dając jej drugą pozycję na Billboard European Top 100. Po wydaniu płyty artystka wyruszyła w trzymiesięczne tournee po Europie.

W 2005 roku została dwukrotnie nominowana do Brit Awards.

Rok później w Polsce ukazało się podwójne DVD piosenkarki &quot;On the Road Again&quot;. Znalazły się na nim m.in. zapis występu, jaki miał miejsce 18 marca 2004 roku w Fairfield Halls Croydon, a także fragment koncertu &quot;46664&quot; z 19 marca 2005, który odbył się w RPA, w hołdzie Nelsonowi Mandeli. Na płycie zamieszczono również fragmenty występu artystki, który odbył się 22 października 2004 r. w Royal Albert Hall.

Co sądzicie o tej piosenkarce? Powiem że mnie czasem jej piosenki relaksują, odprężają

Pomoc dla Rodzin mieszkajacych w Aalsmeer

Warto Przeczytac !!!

Chca panstwo zapewnic swojemu dziecku dobry start

Chetnie Panstwu Pomoge!

Pracuje dla fundacji Cardanus----jestem pracownikiem kontaktowym dla rodzin Polskich mieszkajacych w gminie Aalsmeer

Pomoc jest za Darmo!!!!!!!!!!

W czym pomagam :
------Zameldowaniu w Gminie
------Znalezieniu lekarza
------opieka zdrowotna dla dzieciw wieku od (0 do 4 lat),
Lekarz z poradni dla niemowlat i malych dzieci(consultatiebureau)
------opieka zdrowotna dla dzieciod 4 do 6 lat
Lekarz szkolny
------zapisywaniu dzieci do swietlic- przedszkole (2.5do 4 lat)
(peuterspeelzaal)
------zapisywanie do szkol(szkoly podstawowe)
------problemach jezykowych

Peuterspeelzaal:
przedszkole dla dzieci w wieku od 2.5 do 4 lat
Realizuje przedszkolny i wczesnoszkolny program edukacyjny o
nazwie --Spelenonderwijs.
W ramach niego dzieci uczestnicza w grach I zabawach,rysuja,wycinaja i sluchaja opowiadan na tematy odpowiednie dla ich wieku.W ten sposob ucza sie wiele rzeczy,ktorych beda w krotce potrzebowac,by moc sie dobrze nauczyc czytac,pisac i liczyc.Dzieci nie tylko ucza sie tutaj nowych holenderskich slow,lecz rowniez ucza sie razem bawic i przestrzegac regul,takich jak naprzyklad; sluchanie siebie na wzajem,czekanie na swoja kolej
Opstapje :program przygotowawczy dla rodzicow i dzieci w wieku od 2 do 4 lat
Aby zapewnic dzieciom dodatkowe wsparcie,stworzono program przygotowawczy Opstapje .
W ramach tego programu podczas cotygodniowych spotkan rodzice rozmawiaja ze soba na tematy zwiazane z wychowaniem i rozwojem dzieci i sa przygotowywani do zabaw z dziecmi w domu.Dostaja takze materialy pomocnicze do tych zabaw.
Opstap:program przygotowawczy dla rodzicow i dzieci w wieku od 4 do 6 lat
Po programie Opstapjerealizowany jest program Opstap.Nauczyciele ze szkoly moga skierowac Panstwa do uczestnictwa w tym programie.Program ten przygotowuje dziecko do nauki czytania pisania i liczenia.Tak jak w programie Opstapie tak i tutaj rodzice sa przygotowywani raz w tygodniu do zabawy i nauki z dziecmi.Otrzymuja rowniez materialy pomocnicze.

Koszty---------
Za zajecia w przedszkolu Peuterspeelzaal /zajecia dwa razy w tygodniu/
Placi sie raz na miesiac kwote w wysokosci zaleznej od dochodu
Za uczestnictwo w programach Opstapie ,Opstap raz w roku naliczana jest niewielka oplata.

EDUKACJA I SZKOLENIA

WYBOR SZKOLY DLA DZIECKA

Jezeli masz dziecko w wieku szkolnym,musisz zastanowic sie,jak bedzie przebiegalo jego ksztalcenie w Holandii.W tej kwestii wiele zalezy od dlugosci planowanego pobytu.
Jezeli wyjezdzasz na krotki kontrakt i zamierzasz wrocic do ojczyzny po jego zakonczeniu,wybor szkoly dla dziecka moze wygladac zupelnie inaczej niz w przypadku osiedlenia sie w Holandii na stale.

ANALIZA MOZLIWOSCI

Masz do wyboru sporo mozliwosci:

- Szkola miedzynarodowa - bez dotacji rzadu holenderskiego

- Szkola holenderska - oferujaca miedzynarodowy program nauczania,jak rowniez mozliwosc korzystania z internatu,ale bez dotacji od panstwa.

- Szkola holenderska -z programem miedzynarodowym lub angielskim,czesciowo dotowana przez rzad holenderski i dzieki temu z niewysokim czesnym.

- Szkola holenderska - z rozszerzonym nauczaniem jezykow obcych lub dwujezyczna,za co trzeba zaplacic dodatkowo.

- Zwykla szkola holenderska.

Nauka do 16 roku zycia w zwyklej szkole holenderskiej jest bezplatna,lecz we wszystkich pozostalych przypadkach trzeba zaplacic roznej wielkosci czesne.

DALSZE INFORMACJE

Informacji na temat mozliwosci ksztalcenia udziela Ambasada RP w Holandii.

Warto zajrzec na strone internetowa www.sio.nl Fundacji na rzecz Miedzynarodowego Ksztalcenia( Stichting Internationaal Onderwijs),gdzie zamieszczono szczegolowe informacje na temat prowadzonych przez nia szkol.Podano w nich wymogi wiekowe,rodzaj ksztalcenia,mozliwe do zdobycia kwalifikacje,kryteria przyjec,czesne.

* Stichting Internationaal Onderwijs,c/o Mr HLF's -Gravesande,Postbus12.652,2500 Den Haag,Holandia. Tel(070)3532659

Europejska Rada Szkol Miedzynarodowych (ECIS) rowniez sluzy wykazem swoich placowek w Holandii oraz wydaje informator ECIS International Schools ( w jezyku angielskim) o szkolach w innych krajach.

*European Council of International Schools,21 Lavant Street,Petersfield,Hampshire GU32,UK.Tel(01730)268244.Faks(01730)267914.

ACCESS,organizacja sluzaca informacjami osobom mowiacym po angielsku,rowniez dysponuje informacjami na temat szkol w Holandii.

*ACCESS,Plein24,2511CS Den Haag,Holandia.tel.(070)3462525.Faks(070)3561332

WO?P - 24 miliony

24 miliony na koncie Orkiestry
2006-01-09, 10:20
Wczoraj zakończył się XIV finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, największej imprezy charytatywnej w Polsce: występy gwiazd, koncertowe sceny ustawione w kilkudziesięciu miastach i miasteczkach w całym kraju, plenerowe pikniki i i ponad sto tysięcy młodych wolontariuszy wędrujących z puszkami w drugą styczniową niedzielę.

Dziś rano na koncie WOŚP było ponad 24 miliony złotych, o dwa więcej niż w roku biegłym. Wszyscy po cichu liczą na rekord, chociaż nie o bicie rekordów tu idzie – co wielokrotnie wczoraj podkreślał Jerzy Owsiak - lecz o zbieranie funduszy na programy medyczne finansowane przez Fundację. W tym roku pieniądze zasilą program nauki zasad udzielania pierwszej pomocy oraz zakup sprzętu ratującego życie.

W całym kraju odbyło się wczoraj tysiące imprez kulturalnych, które miały przyciągnąć ludzi i skłonić ich do datków na rzecz WOŚP. Na scenach ustawionych w większych miastach w Polsce (plac przed Pałacem Kultury w Warszawie, Rynek w Krakowie i Wrocławiu, plac przed Zamkiem w Poznaniu) grały i śpiewały gwiazdy polskiej estrady oraz wielu mniej znanych polskich artystów, wśród nich również amatorskie kapele rockowe.

Nieodłączną częścią finału WOŚP były również licytacje – prowadzone na antenie Telewizji Polskiej, w internecie oraz na żywo w trakcie „orkiestrowych” koncertów. Pod młotek trafiły – ak co roku złote i srebrne serduszka WOŚP, prócz tego wiele przedmiotów, wśród nich m.in. zdjęcie Józefa Piłsudskiego z autografem, olbrzymi wiklinowy miś wzorowany na słynnej komedii Barei (Górny Śląsk), moherowe berety. Znakiem do rozpoczęcia głównych licytacji było „światełko do nieba” - pokazy ogni sztucznych o godzinie 20.00.

Finał WOŚP odbywał się również poza granicami naszego kraju – w Sztokholmie, Atenach, w Berlinie, Toronto i Nowym Jorku.

Według policji czternasty finał przebiegł dość spokojnie – w całym kraju było tylko około 30 niebezpiecznych incydentów (głównie kradzieże puszek z datkami i napadu na kwestujących). Dla porównania – w trakcie ubiegłorocznego finału kroniki policyjne zanotowały aż 70 zdarzeń.

Myśle, że to dużo kasy Ale Jurek Owsiak dostaje z tego 10%

Twórcy IVONY nominowani

IVONA znowu wygrywa

Tygodnik &quot;Przekrój&quot; przyznał Fenomeny po raz czwarty. Ustanowione w 2004 roku nagrody przyznawane są ludziom, organizacjom oraz instytucjom, które dokonują wyjątkowych rzeczy w swoich dziedzinach. Wyboru, w drodze plebiscytu dokonuje redakcja &quot;Przekroju&quot;. Za rok 2007 laureatami nagrody zostali: profesor Władysław Bartoszewski, Anna Dymna i jej Fundacja &quot;Mimo Wszystko&quot;, Katarzyna Nosowska, Grupa Raz, Dwa, Trzy.

Specjalna nagroda, przyznana w głosowaniu czytelników, przypadła Łukaszowi Osowskiemu i Michałowi Kaszczukowi, założycielom firmy IVO Software. Stworzony przez nich syntezator mowy IVONA, jest uznawany za jedno z najlepszych rozwiązań tego typu na świecie. Redakcja &quot;Przekroju&quot; nominowała obu panów &quot; za zmuszenie komputerów do mówienia ludzkim głosem i - co trudniejsze - opanowania polszczyzny&quot;. Czytelnicy zaś docenili m.in. &quot;wielką pomoc, jakiej IVONA udziela ludziom niepełnosprawnym&quot;.

Fenomen przyznany przez czytelników &quot;Przekroju&quot; to kolejne, ważne wyróżnienie dla IVONY i jej twórców w ciągu ostatnich lat. Łukasz Osowski i Michał Kaszczuk w 2006 roku zostali uznani przez Ernst&Young za Przedsiębiorcę Roku w kategorii Nowy Biznes. Natomiast głos IVONY, już dwa razy z rzędu - w 2006 i 2007 roku - w prestiżowym międzynarodowym konkursie Blizzard Challenge został uznany za najbliższy głosowi naturalnemu.

IVO Software

Założona przez Łukasza Osowskiego i Michała Kaszczuka firma IVO Software Sp. z o.o. zajmuje się tworzeniem i rozwojem produktów w zakresie syntezy mowy. Spółka prowadzi własne badania naukowe w tym obszarze oraz korzysta z osiągnięć światowych ośrodków akademickich. Na bazie autorskiej technologii, IVO tworzy i wdraża programy komputerowe, które mówią ludzkim głosem. Jej profesjonalne produkty znajdują zastosowanie w biznesie (telekomunikacja, centra obsługi klientów itp.) oraz pomagają w rehabilitacji osób niewidzących.

Z kolei niedawno wydany, popularny program Expressivo daje możliwości korzystania z technologii syntezy mowy praktycznie każdemu - dzięki przystępnej cenie.

Źródło: gazeta.pl

Wyznanie niewiary

Wyjaśniam: jestem niewierzący czyli ateista. Co z moim mniemaniu znaczy
mniej więcej to samo.

&quot;Ateizm (z greckiego Theos - Bóg, z przedrostkiem negującym a-; atheos 'bez
boga'; 'bezbożny') to światopogląd odrzucający wiarę w istnienie sił
nadnaturalnych, szczególnie Boga (bogów), jako sprzeczną z rozumem. Źródłem
ateizmu jest z jednej strony wzrastająca, w miarę rozwoju nauki, sprzeczność
między twierdzeniami naukowymi a wierzeniami religijnymi, zaś z drugiej bunt
przeciwko zachowawczym funkcjom religii która przenosi problem wyrównania
krzywd społecznych w sferę pozaziemską.&quot; - Wikipedia.

Dokładnie zgadza się to z moimi poglądami i nigdzie tutaj nie odnajduje
tekstu o zwalczaniu. Nie jestem antyklerykałem. Nie rozmawiałem z żadnych
księdzem od lat. Nie czuje się epatowany w mediach katolicką propagandą,
poza ostatnim okresem, który jestem w stanie im wybaczyć. Raz na 26 lat
tydzień mocnej obecności katolicyzmu w mediach mi za bardzo nie przeszkadza.
Wcześniej zamiast tego miałem trele-teleturnieje i inne bzdety, zakłamane
informacje TV publicznej, które starały się nie informować lub bagatelizować
kolejne afery rządzącej ekipy.

Kościół z dużej czy z małej litery w postach na grupie, to rzecz wtórna.
Równie dobrze mogę się czepiać, że nie używasz polskich znaków.Tak, jak
Tobie się nie chciało naciskąc ALT, tak mnie shifta. Zaraz napiszesz, ze nie
używasz polskich znaków celowo. Od razu Ci odpowiem, że raz ich używasz, raz
nie (co widać niżej). Możemy się tak czepiać, tylko meritum gdzieś ulatuje.

Wydaje mi się, że to Ty masz nikłą wiedzę, szczególnie z okresu sprzed 1989
roku. W przeciwnym wypadku byś nie zamieszczał wypowiedzi Jerzego U., który
kłamstwem skierowanym do mas w owym okresie się popisywał i zaprzedał
wolność własnych rodaków ZSRR.
Dzięki obaleniu systemu, którego U. był funkcjonariuszem, możesz teraz sobie
krytykować, na co masz ochotę. Jedynie żal, że kłamcy, tacy jak on nie
zostali rozliczeni. Mówiąc brutalnie, jeśliby ten system nie upadł, jadłbyś
trawę lub ludzkie mięso, jak obecnie obywatele KRLD.

Apropos Pani Joli K., dobrze wiesz o kim pisałem. Fundacja zajmująca się
praniem brudnych pieniędzy, to nie jest przyczyna do dumy.

Kościół nie jest dla ateistów.
Kościół jest dla wierzących. Dlatego mnie jest obojętny i moim zdaniem
powinenneś zostawić sprawy Kościoła wierzącym.
Dla mnie takim samym chamstwem jest brak szacunku wobec moich zapatrywań,
jak taki brak wobec poglądów ludzi wierzących.
Widać reprezentujesz linię tygodnika NIE. Który NIE ma wyważenia poglądów i
NIE odznacza się poziomem wypowiedzi (chyba, że za poziom uznać ilość
wulgaryzmów).

Kończę dyskusję bo do niczego konstruktywnego nie prowadzi.
Prawda wg starożytnuch leży pośrodku a umiar jest domeną ludzi mądrych. Tego
umiaru Ci życzę.

Cytat:

| Podchodzę
| pragmatycznie do sprawy, tam gdzie poglądy kościoła są zbieżne z moimi,
| tam
| się z nim zgadzam i go popieram, tam, gdzie nie, tam idę swoim torem.
| Nie uważam, że kościół jest zły, wręcz przeciwnie. Sporo rzeczy, jakie
| robi
| np. Caritas jest Ok.

| o tak, korzystac z ulg celnych a towar po sprowadzeniu do kraju sprzedac
| po rynkowej cenie i wyprowadzic zyski biorac przy okazji dotacje
| panstwowe na dzialalnosc charytatywna

a moze zbieznosc u ciebie wynika z &quot;ODSZKODOWANIA DLA ROBOTNIKÓW
PRZYMUSOWYCH KIEROWANYCH DO PRACY W INSTYTUCJACH KOŚCIOŁA KATOLICKIEGO W
CZASIE II WOJNY ŚWIATOWEJ&quot;? jesli ktos od ciebie bierze te kase to badz
swiadom, ze odszkodowania za prace przytmusowe w Kk sa wplecione w

masz taka nikla wiedze?

--
Come In Number 51, Your Time Is Up



Jak zdobyc doswiadczenie zawodowe administratora?


Cytat:wybralem sobie keirunek sieci komputerowe. Niestety, nie jestem takim
geniuszem, zeby udalo mi sie polaczyc studia dzienne na politechnice z
praca, wiec jako jedyne doswiadczenie zawodowe po dyplomie mialem jedynie



Nie trzeba być geniuszem. Trzeba mieć dużo samozaparcia, mniej więcej tyle
samo szczęścia i wtedy powinno się udać.

Cytat:polroczne praktyki. Przez pol roku staralem sie znalezc jakies stanowisko
zblizone z branza IT. Bylem na kilku rozmowach kfalifikacyjnych, wszyscy
ogladali CV, mowili ze calkiem ladne wyksztalcenie, ale niestety szukaja
kogos z conajmniej 2-3 letnim doswiadczeniem zawodowym. Nawet do
serwisowania komputerow nie chcieli mnie przyjac, bo mialem za wysokie
wyksztalcenie :/



Ciekawe, ja niedawno przyjąłem dwie osoby na adminów sieci z zerowym
doświadczeniem z tego zakresu. Oczywiście przez jakiś czas taka osoba
się wdraża, ale do konfigowania ruterów można dość szybko się przyuczyć,
nawet do robienia takich rzeczy jak BGP, o ile oczywiście ta osoba ma
w każdej chwili kogo zapytać o jakąś bardziej skomplikowaną rzecz :)

Może po prostu (zabrzmi brutalnie) sprawiasz z jakiegoś powodu negatywne
wrażenie na ewentualnych pracodawcach? Może np. nie wpisałeś nic oryginalnego
w swoim CV w zainteresowaniach i działalności? Zawsze osoba mająca ciekawe
zainteresowania (ale bez ściemy, to łatwo da się sprawdzić) oraz działająca
aktywnie na różnych płaszczyznach (koła naukowe, fundacje, organizacje
młodzieżowe) jest lepiej spostrzegana.

Może masz po prostu beznadziejne CV? Estetyczne i rzeczowe CV jest bardzo
ważne. CV &quot;nieładne&quot; i z błędami odrzuca. Ja np. kasuje z założenia wszystkie
CV zawierające błędy ortograficzne, choćby ta osoba była skrzyżowaniem Wisznu
z Czakiem Norrisem i Billem Gatesem :)

Cytat:miasta. Tu nie ma wogole miejsca dla informatyka. Pytanie jest, jak zdobyc
doswiadczenie zawodowe, przydatne dla jakies firmy, zeby dawalo mi szanse
zatrudnienia sie jako administrator. Pracuje obecnie na stanowisku nic nie
majacym wspolnego z wyuczonym zawodem, za grosze, caly czas rozgladam sie za
dobra praca i doksztalcam sie.
Jakies wskazowki, jak z takiej kiepskiej pozycji zaczynac kariere sieciowca?
:)



Załóż sieć blokową/osiedlową w swojej miejscowości. Możesz też podjąć się
różnych działalności charytatywno/społeczno/ochotniczej. Ja np. byłem adminem
sieci w akademiku i to na początku drogi zawodowej uważałem za ważne
doświadczenie. Mniej więcej w podobnym czasie miałem prelekcje na różnych
konferencjach czy wręcz wykłady z cyklu (sieć w linuxie dla opornych).

Kończąc studia i nie mając _zawodowego_ doświadczenia, można mieć mimo
wszystko kilka ciekawych pozycji do wpisania do CV, które powinny zainteresować
przyszłych pracodawców.

obraz leku; farmacja>en

Cytat:Twoja opinia należy zdaje się do rodzaju tych, które wieszczą &quot;koniec
historii i nauki&quot; : że już wszystko wiadomo i nic się nie da odkryć. Tak
samo myśleli na końcu XIX wieku i wcześniej zdaje się też. Francuska
Akademia Nauk (o ile dobrze pamiętam) zlikwidowała nawet dział patentów,
ponieważ &quot;wszystko już wynaleziono&quot;. Śmieszne to było podejście  i
śmieszne
jest dziś. I śmieszne będzie za lat 300 i 500. Co nie zmienia postaci
rzeczy, że szarlataneria istnieje i istnieć będzie. Tylko nie można
wysuwać
wniosku, że nie istnieją inne energie, oddziaływania i metody poza
dotychczas poznanymi...



Nie, problem jest moim zdaniem innej natury niż piszesz. Prawdą jest, że nie
można twierdzić, że wszystko jest już odkryte. Jednak jeżeli ktoś postuluje,
że istnieją nieodkryte dotychczas zjawiska (siły, oddziaływania), to ciężar
dowodu spoczywa na nim, nie zaś na &quot;ogólnym nurcie nauki&quot;. To piewcy
homeopatii i inni tego typu odkrywcy muszą pokazać, że efekt jest, nie zaś
inni, że go nie ma. I tej właśnie elementarnej zasady miłośnicy wszelkich
tego typu nauk alternatywnych nie przestrzegają, co pozwala ich nazwać
(łagodnie) naiwnymi lub (mniej łagodnie, szczególnie jeżeli czerpią ze
swoich &quot;odkryć&quot; zyski) szarlatanami.

Podwójnie ślepe badania kliniczne specyfików homeopatycznych (publikowane m.
in. w Lancecie) nie wykazały różnic między grupą kontrolną a tą, której
podawano leki. &quot;Badania&quot; o pozytywnych wynikach, przeprowadzone rzecz jasna
przez producentów, nie spełniały rygorów klinicznych.

Co do wiary czy niewiary - taki np. James Randi nie twierdzi, że zjawiska
nadprzyrodzone _na_pewno_ nie istnieją. On jest sceptykiem, ale chętnie da
się przekonać. Ustanowił nawet (za pośrednictwem swojej fundacji) nagrodę w
wysokości miliona dolarów dla tego, kto w kontrolowanych warunkach dowiedzie
istnienia jakiegokolwiek zjawiska paranormalnego. To już było trochę czasu
temu, nagroda czeka do tej pory. Próbowało m. in. wielu różdżkarzy i tym
podobnych artystów. Jeżeli ktoś umie udowodnić swoje zdolności, ale nie
przed audytorium złożonym z naiwniaków, a przed wyszkolonym magikiem, jakim
jest Randi i grupą fachowców, która z nim współpracuje, czeka go sława i
pieniądze. I co? I nic, jakoś nie wychodzi.

zginającym łyżeczki, w której ujawnił modus operandi Gellera, tj. jego
metody oszukiwania publiczności (chamskie zginanie łyżeczki ręką po
odwróceniu uwagi audytorium). Geller trzykrotnie pozywał Randiego do sądu,
raz na sumę 15 mln dolarów. Przegrał i nie udało mu się zakneblować
uczciwego magika (Randi zawsze podkreśla że sztuki, które pokazuje, nie są
niczym paranormalnym, korzysta zaś ze swojej zręczności i nieuwagi innych)
pokazującego przekręty innych, mniej uczciwych. Przysporzył mu rzecz jasna
kosztów sądowych (kilkaset tysięcy dolarów), ale znaleźli się przyjaciele,
którzy w imię wsparcia człowieka uczciwego przeciw hochsztaplerowi zrzucili
się na adwokatów Randiego.

Jest poważna nauka, która odkrywa rzeczy nowe i często zadziwiające i są
szarlatani, którzy sprzedają kolejny raz driakiew pod zmienioną lekko
nazwą - czy to będzie irydologia, homeopatia, różdżkarstwo, dianetyka,
urynoterapia, feng shui czy coś innego. Różnica polega na tym, że odkrycia
poważnej nauki dają się weryfikować w powtarzalnych, prowadzonych w
kontrolowanych warunkach eksperymentach. Po odkryciach szarlatanów i
dziwaków nieodmiennie w tych warunkach nie pozostaje żaden ślad.

Nie można więc twierdzić, że już nic nie jest do odkrycia, ale warto
rozróżnić między prawdziwymi odkryciami a jarmarcznymi rozrywkami dla
łatwowiernych.

Przepraszam za długą wypowiedź OT, ale jakoś mi się tak zebrało (czeka na
mnie tekst o geodezji, brrr).

SETI o UFO... czyli jak to o SETI (projekt naukowy) jest...

Cytat:
| Prosze bardzo - szeroko zakrojone badania zjawiska UFO powinny
| wystarczyc.
A jesli to nie kosmici?



Aby to stwierdzic, nalezy to zbadac, a nie zakladac na poczatku.
Zasadnicza roznica.

Cytat:| To znaczy, ze sie &quot;setiowcy&quot; pomylili...
Nie, uzyli pewnego porownania, przenosni.... Ja to zrozumialem, Ty
najwidoczniej nie.



Widocznie sie ufolodzy tez moga mylic. A taka jakas nagonka na nich... a
ja robie nagonke na &quot;setiowcow&quot;. Dla rownowagi :)

 Zrozumie wyraznie, ze UFO to bzdury.

Cytat:| Ja natomiast robie odwrotnie -
| pisze, ze SETI to bzdury. Takaz ci ja mam przewrotna, sceptyczna nature
| :P
Rzeczywiscie?
W takim razie w ramach swojej sceptycznej natury spojrz raz sceptycznie
na paranaukowcow i skrobnij sceptyczny tekst pt. &quot;O paranaukowcach&quot;



Po co? Ty juz to robisz, poniekad :)

Cytat:| W przypadku SETI, pokazanie, ze ludzka technologia kosmici moga sobie co
| najwyzej... na swoj ksiezyc poleciec. I to tez z rzadka.

I jest to prawda ;-)
Oczywiscie nie zgadzam sie z twierdzeniem ze kosmici dysponuja tylko
ludzka technologia ale trzeba wziasc pod uwage ze jednak pewne rzeczy
moga okazac sie nieprzekraczalne (np. c)



Ktos juz to potwierdzil? Bez dowodow, niestety, nie przekonasz mnie.
Jestem sceptykiem co do nauki...

Cytat:albo ze podroze miedzygwiezdne
na wieksza skale moga byz nieoplacalne nawet dla cywilizacji o wyzszym
poziomie.



Tak, kosmici musza najpierw przekonac swojego prezydenta, aby ten im z
Fortu Knox sypnal zlotem.

Cytat:| Jedna na pewno.
My. ale to juz wiemy i nie ma wiekszego sensu szukac kontaktu z nami
samymi, chyba ze ktos ma schozofrenie ;-)



Skoro juz jestesmy my, to dlaczego wyklucza sie istnienie innych?
A jesli juz nie wyklucza sie ich istnienia, to dlaczego dla nich owe
miedzygwiezdne podroze musialyby byc bardzo drogie?

Cytat:| No wiec wlasnie: Dlaczego wiec szuka sie takich, ktorzy nadaja, w
| dodatku na pasmie wodoru?&quot;. Ile takich jest &quot;procentowo&quot;, aby
| przynajmniej jakos szanse zwiekszyc...???
Nie mam pojecia. Oczywiscie z punktu widzenia projektu SETI nalezaloby
przeznaczyc 90% produktu wszystkich krajow na budowe poteznych
radioteleskopow i innych urzadzen umozliwiajacych obserwacje calego nieba
na wielu pasmach, jedka watpie czy wielu ludzi przekonalbys do takiego
projektu. Majac skromny budzet trzeba sie jednak na cos zdecydowac.



Proponuje np. zamiast tego badac UFO. Jest taniej :) Gorzej natomiast
jest z przekonaniem co do sensownosci takich badan... a SETI jak widac,
przekonalo. Ktos za tym stoi?

Cytat:| Aha, czyli antropocentryzm :PPP
No wiec jest jakas nieludzka inna cywilizacja ziemska?



Na 90% jest. I na 90% potrafi sobie nas odwiedzac od czasu do czasu.

Cytat:| Po prostu ich nie uzywa. Jak ja sie bede cicho zachowywal, to uslyszysz
| mnie?
A czy jest tylko jedna cywilizacja pozaziemska?



Nie. Jest ich x. A co jesli zadna nie uzywa radia?

Cytat:| Np. takich, ktore juz sobie olaly nasza &quot;teorie wzglednosci&quot;... :P
A jesli nie da sie jej olac? :P



Dlaczego sie nie da olac? Ktos zabroni? Fizyka ma monopol na prawde?
Dysponuje wszechwiedza?
Alez antropocentryzm!

Cytat:Rozumem ze w swiecie paranaukowcow wystarczy &quot;olac prawa fizyki&quot; i
wszystko jest mozliwe.



Zle rozumiesz. W swiecie paranaukowcow jesli trzeba, mozna olac prawa
fizyki. Bo te prawa nie sa rzeczywistoscia, tylko modelem.
W swiecie pseudosceptykow tego nie wiedza, ze ewolucja to tylko model,
ze teoria wzglednosci to tez model...
Elektron to model, atom to model...
Nie rzeczywistosc.

Cytat:Na pocztek moze olewajac odpowiednie ograniczenia
zbuduj perpetuum mobile. Potem olej grawitacje i sobie polewitu.



Spoko, inni juz to potrafia.

Cytat:| Zadna to tajemnica.
Wiec zbadaj! Jak na razie nie udalo sie wykazac ze cos takiego wogole
istnieje.



Alez skad. Nie &quot;nie udalo sie wykazac&quot;, tylko nie udalo sie przekonac,
ze to wykazanie jest dowodem.

Cytat:| Alez nie o to mi chodzi. A moze po prostu nalezy szukac wszedzie, a nie
| tylko tam? nawet w tych tak wysmiewanych &quot;UFO&quot;?
Wiec najpierw zaloz odpowiednia fundacje, potem &quot;olej ekonomie&quot; i
zapelnij jej konta bankowe a potem wystarczy tylko badac, badac i
badac.....



Zalozylem :) Juz nawet nawiazalismy wspolprace z Lagiewka, od tych
zderzakow. Wazni sa ludzie z &quot;pomyslem&quot;, a nie zasklepieni w
ograniczeniach modelu szanowni &quot;profesorowie&quot; :)

Cytat:Pozdrawiam
Automateusz



Szanowanko
McKey
FNC Club

Spoleczenstwo - klucz do kolonizaci kosmosu

Cytat:-----Oryginalna wiadomość-----

imieniu Zenon
Kulpa
Wysłano: 5 października 1999 18:08

Temat: Re: Spoleczenstwo

W Polsce mamy na razie chyba tylko dwie takie organizacje -
Polskie Towarzystwo Astronautyczne i Mars Society Polska.
To drugie jest jeszcze w organizacji.
To pierwsze ma zdaje sie ciagle za malo czlonkow i wspieraczy,
bo go nie stac bylo nawet na dalsze wydawanie swojego czasopisma
&quot;Astronautyka&quot;, ktore kiedys wychodzilo. Co prawda to sie poprawia,
bo &quot;Astronautyka&quot; zaczela wychodzic, jako na razie domowym sposobem
robiony biuletyn Oddzialu Warszawskiego, a w przyszlym roku ma byc
podobno jeszcze lepiej...



Nalezy sie zastanowic co jest powodem nowego zainteresowania tym
towazystwem, jest to oczywiscie zjawisko jak najbardzie potrzebne. Na
poprawe wplyna w duzej mierze internet, ale czy tylko on?

Cytat:Tym niemniej, zeby te organizacje mogly
cos konkretniejszego zrobic - np. wspomoc budowe jakiejs aparatury
do wyslania w kosmos (ktora~ na razie w Polsce robi tylko CBK
na zlecenia z zagranicy)



Sa to wydatki niemale. Wedlug mnie nalezy zaangazowa w to prywatne firmy.
Natomiast organizacje powinny sie zajmowac propagowaniem, bo na to pieniedzy
wystarczy.

Cytat:nalezaloby znacznie bardziej rozpropagowac
w polskim spoleczenstwie sprawe potrzeby i koniecznosci eksploracji
kosmosu. Dopiero bowiem Polacy przekonani o potrzebie i mozliwosci
wlasnego udzialu w eksploracji kosmosu moga zaczac cos na nia dawac.
Z tego wzgledu - zeby to propagowac - zalozylismy wlasnie
Klub URANOS.
Staramy sie przy jego pomocy - na razie tylko na Internecie, ale jak
tylko beda chetni i mozliwosci, takze i innymi srodkami -
przekonywac i gromadzic chetnych do udzialu we wspomaganiu
tej eksploracji, np. za posrednictwem wyzej wspomnianych organizacji.



URANOS powinien wyjsc poza siec - to jest pewne. Wydaje mi sie jednak, ze na
poczatku nie warto wydawac czasopisma. Najlepiej zaczac od plakatow
rozwieszonych w szkolach - wszystkich !!! Zachecic w ten sposob mlodziez, ze
jesli sie zapisza dostana ulotki, jakis informator. Nalezy zaznaczyc, za
zapisac mozna sie listownie (nie tylko przez internat) to jest wazne.
Jestem calkowicie przekonany, ze liczba chetnych by sie podniosla
kilkakrotnie. Nalezy stwozyc latwy dostep do informacji bez udzialu
internetu.

Cytat:Niewykluczone, ze dobrym pomyslem byloby zalozenie w pewnym momencie
czegos w rodzaju Fundacji Wspierania Eksploracji Kosmosu
(np. jako wspolnego przedsiewziecia tych organizacji), ktorej
glownym zadaniem byloby finansowe wspieranie naszych badan
kosmicznych
za pieniadze roznych darczyncow.
Ale przy aktualnej praktyce
naszych wladz podatkowych (zob. sprawa oblozenia ekstra podatkiem
Fundacji na Rzecz Nauki Polskiej - szczegoly:
http://www.fnp.org.pl/listmwg98.htm ) mogloby to sie okazac
calkiem nieoplacalne... Jednym slowem, zwolennikow eksploracji
kosmosu w Polsce moze niestety czekac rowniec koniecznosc
walki politycznej o wlasciwe ustawienie ustawodawstwa
i dzialania wladz panstwa - no zeby przynajmniej nie przeszkadzali...
Ale rowniez i do tego potrzebne jest poparcie spoleczne -
wiec musimy propagowac, propagowac, propagowac...
-- Zenon Kulpa



Pozdrowienia :)
Bartosz Nowicki
&quot;Bardzo dużo ludzkich żywotów oddaje się w służbie nauce, rozmyślał. Jakże
urozmaicona jest ta wiedza! I jaką daje potęgę!&quot;

STD


Czesc

Cytat:

| Niestety niemoge wam zdradzic bo to tajne i musial bym was

| unieszkodliwic, aniektuzy z was mnie rozsmieszaja(Ci o kturych muwie
wiedza
| ze o
| nich chodzi).

| No chyba nie ja ?

Odpowiedzi niedam powiem tylko ze wszyscy czytajacy muj list zadali sobie
takie
same pytanie jak ty.



Eee zdalne widzenie (slyszenie)? (-:

Cytat:| Wirus raczej nie jest &quot;zyjatkiem&quot;

Naukowcy niesa pewni, ostatnio uznaja to za cos niezywego. Ale w organizmie
zywiciela on jez az zanatto zywy.



Nooo ...

Cytat:| co do zmian: dlatego ze teraz nikt niechce zabijac za kosciul i jest to
| teraz
| nielegalne i panstwo moze ciebie zamknac w klatce. Tak jak bys byl
zwyklym
| gwalcicielem.

| Niestety chociaz sie staralem to nie wiem o co ci chodzi w tym zdaniu.

Alez to bardzo proste piszesz o pogromach innowiercow, lapano innowierce i
palono na stosie, lub co innego robiono co podchodzi pod morderstwo z
premedytacja. Teraz joz niemozna bo panstwo zamyka w wiezieniu.
Inkwizycja polegala na tym samym np jakas zielarka bawila sie w
antykoncepcje,
na stos wiedzme. I teraz to tez niejest legalne.
Ten przyklad podchodzi tez pod torpedowanie badan medycznych:-).
A teraz niemozna to sie kosciul przestawil (na zlosc) na NIEZABIJANIE wiec
niemozna zabijac nienarodzonych dzieci itd. Tylko zwiezeta mozna zabijac bo
to
jest dobre.



Tak ale zauwaz ze gdyby KK nie chcial i trzymal wszystko twarda reka to w
duzej czesci swiata za innowierstwo czy inne &quot;przestepstwa&quot; bylby stos. A
oni poprostu w pewnym momecie odpuscili - dlaczego ?

Cytat:| Jest mozliwe (ale mniej ciekawe) to ze KK poprzez zwiekszanie
populacji
| np.Afrykanow zdobywa wiernych ktorzy zadaja mniej niewygodnych pytan
od
| Europejczykow np.
| Co o tym sadzicie ?

| A my sodzimy ze to kit.
| Czeba finansowac misjonazy. Afrykanie niedaja na tace a sami rece
| wyciagaja.
| Albo wiedza o bogu z mtv

| Tak ale ty myslisz kategoriami swojego 15 letniego zycia a KK planuje na
| 100,200,500 lat w przyszlosc.

Zyje joz troche dluzej



 Ale chyba nie duzo dluzej (-:

Cytat:i planowanie kk znam od jego powstania.



No jesli 2000 lat to rzeczywiscie dluzej (-:

Cytat:Polityka jego
jest polityka szybkich zmian,



Chyba zartujesz ?

Cytat:naginania nauki ktura glosza. Np teraz sa misje a
kiedys to sie nazywalo wyprawy kzyzowe. I kosciol nieplanuje na tak dlugo.
Jak
chca cos zmienic to wybieraja papieza ktury szybko umze(bo jest stary lub
cos
innego) on wprowadza zmiany, umiera i nastepny wchodzi na gotowe. Cale
skargi na
reformy ida do umarlaka. Jak niewiezysz to spytaj ksiedza.



Nie lubie ksiezy a pozatym daj jakis przyklad takiego dzialania.

Cytat:| A za jakis czas Afryka moze zyskac na
| znaczeniu (Azja juz zyskala i nadal zyskuje) ekonomicznym i wtedy te
| &quot;duszyczki&quot; beda procentowac.

Tak sie stanie ale dokladnie za 1500 lat , kosciul niemoze o tym wiedziec,
i
kosciul niedotrwa do tego.



Ty wiesz a oni z najlepszym wywiadem wszechczasow by nie wiedzieli ? (-:

Cytat:| Misjonarze finansowani sa z regoly z prywatnych fundacji i nie w tym
| problem.

Malo wiesz, Kosciul puszca tace na misjonazy, a ty niewiesz na co ta forsa
pujdzie.
Podaj mi jakas fundacje ktura zfinansowala misjonaza, i ktura mozna
sprawdzic.
Fundacje raczej finansuja lekazy.



Fundacje dzialajace przy KK - nie znam nazw ale wiem ze to dobra rzecz dla
tych fundacji jesli chodzi o tuszowanie wydatkow. (nawet pranie mafijnych
pieniedzy we Wloszech np.)

Cytat:| PS nie dochrzaniam sie do twoich bledow ortograficznych bo bylo by to
| chamstwo z mojej strony ale moglbys sie czasami postarac o logike tekstu
nie
| kazdy jest geniuszem takim jak ty i nie kazdy musi rozumiec twoje skroty
| myslowe.

Jak to nie. kazdy ma taki obowiazek bo na stos. Skruty myslowe sa efektem
specyficznego humoru.



No chyba ze tak ...

Pozdrawiam Piotrek

*****************************
&quot;Audiatur et altera pars&quot;
*****************************

PS skruc to

Czy &quot;oni&quot; sa? Jesli tak to na co czekaja?

Chcialbym poruszyc temat inteligencji pozaiemskiej. Jednak aby uniknac
polemiki na temat czy &quot;oni&quot; sa (nie to jest celem mojej dyskusji) czy ich
nie ma proponuje na poczatku dyskusji przyjac zalozenia wstepne.

Bedziemy wypowiadac sie w imieniu ludzi.
Zakladamy ze istoty pozaziemskie istnieja.
Zakladamy ze odwiedzaja nasza planete.
Zakladamy ze sa dalece bardziej rozwinieci od nas.

Teraz pragnalbym przedstawic problem, ktory staram sie rozwiazac.
Dlaczego istiot pozaziemskie nie chca nawiazac z nami kontaktu?

Im dluzej stawiam sobie to pytanie tym wiecej odpowiedzi uzyskuje i tym
samym jestem dalszy od konkretnej odpowiedzi na to pytanie. Ktos powiedzial
&quot;Prawda jest niebem a domniemanie jest niczym chmury&quot;.

Otoz mysle ze nie kontaktuja sie z nami gdyz nie osiagnelismy jeszcze
dostatecznego rozowju spolecznego - cywilizacyjnego. Powinnismy nauczyc sie
najpierw zyc w zgodzie ze soba abysmy potrafili zyc w zgodzie ze
wszechswiatem. Pocoz mieliby nam pomagac. Wartosci i prawa bytu w
ogolnogalaktycznej spolecznosci nabierzemy gdy uporamy sie sami ze swoimi
problemami.
Mysle ze narazie potrafimy myslec tylko lokalnie, w najlepszym przypadku
globalnie. Potrafimy dostrzegac tylko czubek wlasnego nosa, nie umiemy
natomiast spojrzec we wszechswiat i zrozumiec jakie uniwersalne prawa (np.
milosci) nim kieruja.
Nasza cywilizacja jest bardzo prymitywna w rozumieniu kosmicznym. Nie
szanujemy zycia we wszelkich jego przejawach. Tracimy swoje idealy na rzecz
dobr materialnych. Dzis instytucje religine, ktore winny krzewic idealy, sa
czesto instytucjami finansowymi, jak to sie ladnie nazywa fundacjami. A to
wlasnie one powinny przez slowo i dzialanie przyciagac ludzi do siebie.
Odstepujemy zatem od religii i wpatrujemy sie w gwiazdy chcac dostrzec tam
szare ludziki. Ludziki, ktore zaspokoja w nas pragnienie wiary w cos
lepszego - idealnego.
A ludziki nie kwapia sie aby do nas przemowic. Wcale ni podoba im sie
smierdzaca spalinami wciaz jeszcze niebieska planeta.
Wydaje mi sie ze ludzie nie potrafia jeszcze ich zrozumiec wiec kontakt jest
niemozliwy. Dam przyklad na to: Otorz wszyscy boja sie jak ognia owych
szarych. Ich oslawionych (od czasu uprowadzenia Betty Andreasson) stolow
operacyjnych. Chlodnych i nieczulych oczu. I tych bezwzglednych badan nad
ludzimi. Tutaj chcialbym zabrac glos w ich obronie: gdyz wydaje mi sie ze
oni wcale nie wiedza ze robia zle. Nie rozumieja dlaczego tak sie tego
boimy. Przeciez dokladnie tak samo (i czesto duzo gorzej) postepujemy z
innymi stotami zywymi na naszej planecie. Potrafimy ot tak zabic kilkaset
tysiecy sztuk bydla bo jest niejadalne. Oni nam zarzna jedna krowe na polu i
robimy wielki rwetest. Daczegozby mieli glaskac nas po glowce skoro widza ze
bezwzgledne badania naukowe sa na naszej planecie czyms normalnym?
Jest takie stare powiedzenie: swiat nalezy zaczac zmieniac od siebie. dzis
ma ono inna postac: Wszechswiat nalezy zmienic zmieniajac najpierw siebie.

pozdrawiam

Czy &quot;oni&quot; sa? Jesli tak to na co czekaja?

Witaj Samadhi !
Tak sobię myslę, że czegoś nie rozumiem. Piszesz, że istoty pozaziemskie
stoją od nas dużo wyżej , a potem że nie rozumieją, iż dokonując badań na
ludzkiej istocie nie wiedzą , że my się tego boimy.
Uwazam,  że wytłumaczenie musi być inne, chociaż nie mam pojecia jakie.
Temat który poruszasz jest jednak bardzo ciekawy i wyołuje dreszcz na
skórze.
Cytat:Chcialbym poruszyc temat inteligencji pozaiemskiej. Jednak aby uniknac
polemiki na temat czy &quot;oni&quot; sa (nie to jest celem mojej dyskusji) czy ich
nie ma proponuje na poczatku dyskusji przyjac zalozenia wstepne.

Bedziemy wypowiadac sie w imieniu ludzi.
Zakladamy ze istoty pozaziemskie istnieja.
Zakladamy ze odwiedzaja nasza planete.
Zakladamy ze sa dalece bardziej rozwinieci od nas.

Teraz pragnalbym przedstawic problem, ktory staram sie rozwiazac.
Dlaczego istiot pozaziemskie nie chca nawiazac z nami kontaktu?

Im dluzej stawiam sobie to pytanie tym wiecej odpowiedzi uzyskuje i tym
samym jestem dalszy od konkretnej odpowiedzi na to pytanie. Ktos
powiedzial
&quot;Prawda jest niebem a domniemanie jest niczym chmury&quot;.

Otoz mysle ze nie kontaktuja sie z nami gdyz nie osiagnelismy jeszcze
dostatecznego rozowju spolecznego - cywilizacyjnego. Powinnismy nauczyc
sie
najpierw zyc w zgodzie ze soba abysmy potrafili zyc w zgodzie ze
wszechswiatem. Pocoz mieliby nam pomagac. Wartosci i prawa bytu w
ogolnogalaktycznej spolecznosci nabierzemy gdy uporamy sie sami ze swoimi
problemami.
Mysle ze narazie potrafimy myslec tylko lokalnie, w najlepszym przypadku
globalnie. Potrafimy dostrzegac tylko czubek wlasnego nosa, nie umiemy
natomiast spojrzec we wszechswiat i zrozumiec jakie uniwersalne prawa (np.
milosci) nim kieruja.
Nasza cywilizacja jest bardzo prymitywna w rozumieniu kosmicznym. Nie
szanujemy zycia we wszelkich jego przejawach. Tracimy swoje idealy na
rzecz
dobr materialnych. Dzis instytucje religine, ktore winny krzewic idealy,
sa
czesto instytucjami finansowymi, jak to sie ladnie nazywa fundacjami. A to
wlasnie one powinny przez slowo i dzialanie przyciagac ludzi do siebie.
Odstepujemy zatem od religii i wpatrujemy sie w gwiazdy chcac dostrzec tam
szare ludziki. Ludziki, ktore zaspokoja w nas pragnienie wiary w cos
lepszego - idealnego.
A ludziki nie kwapia sie aby do nas przemowic. Wcale ni podoba im sie
smierdzaca spalinami wciaz jeszcze niebieska planeta.
Wydaje mi sie ze ludzie nie potrafia jeszcze ich zrozumiec wiec kontakt
jest
niemozliwy. Dam przyklad na to: Otorz wszyscy boja sie jak ognia owych
szarych. Ich oslawionych (od czasu uprowadzenia Betty Andreasson) stolow
operacyjnych. Chlodnych i nieczulych oczu. I tych bezwzglednych badan nad
ludzimi. Tutaj chcialbym zabrac glos w ich obronie: gdyz wydaje mi sie ze
oni wcale nie wiedza ze robia zle. Nie rozumieja dlaczego tak sie tego
boimy. Przeciez dokladnie tak samo (i czesto duzo gorzej) postepujemy z
innymi stotami zywymi na naszej planecie. Potrafimy ot tak zabic kilkaset
tysiecy sztuk bydla bo jest niejadalne. Oni nam zarzna jedna krowe na polu
i
robimy wielki rwetest. Daczegozby mieli glaskac nas po glowce skoro widza
ze
bezwzgledne badania naukowe sa na naszej planecie czyms normalnym?
Jest takie stare powiedzenie: swiat nalezy zaczac zmieniac od siebie. dzis
ma ono inna postac: Wszechswiat nalezy zmienic zmieniajac najpierw siebie.

pozdrawiam